Wniosek o odwołanie ministra: "został nim, bo jest celebrytą..."

Klub PiS złożył w Sejmie wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Został on ministrem tylko dlatego, że jest celebrytą, nie ma odpowiedniego doświadczenia i wiedzy - argumentował szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Na czwartkowej (12 grudnia) konferencji Błaszczak podkreślił, że jego klub ocenia działalność Arłukowicza negatywnie. Zwrócił uwagę, że jest to już trzeci wniosek w sprawie odwołania ministra zdrowia.

 - Został ministrem tylko dlatego, że jest celebrytą medialnym, a nie człowiekiem, który ma odpowiednie doświadczenie, odpowiednią wiedzę i determinację, by sprawić, aby służba zdrowia była służbą zdrowia, a nie spółką zdrowia - mówił Błaszczak.

Zauważył też, że kiedy Arłukowicz był w opozycji, to krytykował swoją poprzedniczkę na stanowisku szefa resortu zdrowia Ewę Kopacz za przekształcenia, za komercjalizację, która prowadzi do prywatyzacji.

- Teraz ten program realizuje, zmienił zdanie. To program, który prowadzi do tego, że szpital będzie zajmował się zarabianiem pieniędzy, a nie leczeniem ludzi - zaznaczył Błaszczak.

Wniosek o odwołanie szefa resortu zdrowia zapowiedział w poniedziałek prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Wszystko idzie ku sprywatyzowanej i odpłatnej służbie zdrowia - uzasadniał. Wniosek o wyrażenie wotum nieufności może być zgłoszony przez co najmniej 69 posłów. Sejm wyraża wotum nieufności większością głosów ustawowej liczby posłów.

PiS przytacza we wniosku dwunastopunktowy "katalog zaniechań, błędów i złych działań" ministra zdrowia. Pierwszy z zarzutów wobec Arłukowicza to doprowadzenie do "pogorszenia bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków". Posłowie PiS zwracają uwagę na wydłużające się kolejki do lekarza.

Według polityków PiS minister zdrowia kontynuuje politykę komercjalizacji szpitali publicznych. Przytaczają dane, z których wynika, że od lipca 2011 do października 2013 r. na podstawie ustawy o działalności leczniczej przekształcono 48 samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej, w tym 34 szpitale.

Parlamentarzyści PiS wytykają też Arłukowiczowi "błędny podział środków na ochronę zdrowia". Argumentują, że środki na leczenie szpitalne i podstawową opiekę zdrowotną powinny być wyższe.

Twierdzą ponadto, że Arłukowicz nie przedstawił projektu legislacyjnego związanego z dyrektywą Unii Europejskiej o leczeniu transgranicznym. Zdaniem PiS, wejście w życie dyrektywy może skutkować roszczeniami finansowymi pacjentów, którzy leczyli się poza granicami Polski. Politycy PiS podkreślają, że Ministerstwo Zdrowia nie planuje nowelizacji ustawy z dnia o refundacji leków.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH