Właściciele sklepików szkolnych zwrócą się do nowego ministra o interwencję Właściciele sklepików szkolnych liczą na nowego ministra zdrowia. Fot. Fotolia

Właściciele szkolnych sklepików stworzyli listę produktów, które powinny być dopuszczone do sprzedaży. Liczą na pomoc nowego ministra zdrowia.

Nie chcą oni wcale powrotu chipsów i słodzonych napojów, tym bardziej że w wielu szkołach już przed wrześniową rewolucją takiej żywności nie sprzedawano. Chcą za to m.in. podniesienia dopuszczalnej ilości cukru i soli w produktach.

Jak twierdzi  Łukasz Szendała, właściciel jednego ze szkolnych sklepików, obecne przepisy są tak restrykcyjne, że spełnia je niewiele produktów, a w lubelskich szkołach niezdrowe jedzenie zeszło do podziemia.

Szendała jest jednym z założycieli stowarzyszenia "Zdrowo i ze smakiem w szkole", które obecnie zrzesza 50 właścicieli sklepików z całej Polski. Krótko po wejściu w życie rozporządzenia dotyczącego żywienia dzieci w placówkach oświatowych, stowarzyszenie chciało złożyć skargę do Komisji Europejskiej.

Stowarzyszenie zdecydowało się na razie wstrzymać swoje działania, a jego członkowie zapowiedzieli, że jeżeli po wyborach nic się nie zmieni, złożą skargę. Tymczasem ich nadzieje rozbudzają wypowiedzi Anny Zalewskiej, nowej minister edukacji narodowej, która krytykuje rozporządzenie.

Od momentu wejścia rozporządzenia w życie lubelski sanepid przeprowadził osiem kontroli w sklepikach szkolnych. Tylko w jednym pracownicy stwierdzili nieprawidłowości. Obyło się jednak bez kary, bo produkty, które nie spełniały przepisów, zostały usunięte ze sklepiku już w trakcie kontroli.

Więcej: www. kurierlubelski.pl

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH