Wielkopolskie: o dopalaczach ciszej, ale ofiary nadal trafiają do szpitali

Mimo walki rządu z dopalaczami, w każdym dużym mieście w województwie wielkopolskim, znajduje się sklep, punkt lub osoba, które zajmują się dystrybucją substancji psychoaktywnych.

Jak podaje Głos Wielkopolski, do szpitali miesięcznie trafia kilkanaście osób z kołataniem serca, zawrotami głowy, drżeniem rąk, problemami z oddychaniem, halucynacjami i zaburzeniami pamięci.

W Koninie funkcjonuje jeden lokal z dopalaczami. To prawdopodobnie z niego pochodziły dopalacze, którymi odurzyła się nastolatka z Zagórowa pod Koninem. Dziewczyna zmarła.

Podczas kontroli przeprowadzonej we wrześniu br. przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Koninie skonfiskowano 118 niebezpiecznych produktów.

Według Urszuli Skraburskiej, zastępcy dyrektora Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Ostrowie Wielkopolskim, w tym mieście również jest kilka miejsc, w których można nabyć dopalacze.

Część handlu dopalaczami przeniosła się do internetu.

Więcej: www.gloswielkopolski.pl

  Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH