Wielka Brytania: trwa największy w historii NHS strajk lekarzy Lekarze stażyści domagają się odwołania narzuconych im przez NHS kontraktów Fot. Archiwum

Kilkadziesiąt tysięcy lekarzy stażystów bierze w Anglii udział w dwudniowym strajku, największym w historii od powstania powszechnej służby zdrowia NHS w 1948 roku. Protestują przeciwko planom nowych kontraktów zmieniających warunki i czas pracy lekarzy.

Rozpoczęty we wtorek (26 kwietnia) strajk dotyczy tzw. junior doctors, czyli lekarzy, którzy skończyli studia pierwszego stopnia, mają zazwyczaj od 5 do 15 lat doświadczenia medycznego i pracują w szpitalach, jednocześnie kontynuując edukację.

W ramach strajku lekarze stażyści odmówili stawienia się w pracy, a szpitale i przychodnie na terenie całej Anglii będą oferowały ograniczony zakres usług medycznych wykonywanych wyłącznie przez starszych stażem lekarzy. Odwołano ponad 100 tys. wizyt lekarskich i kilkanaście tysięcy operacji. Strajk odczują przede wszystkim szczególnie wrażliwe oddziały położnicze, ratunkowe i intensywnej terapii.

To pierwszy w historii strajk "all out", co oznacza, że wszyscy uczestniczący w nim lekarze odeszli od stanowisk pracy. W czasie strajku ostrzegawczego w marcu lekarze stażyści wciąż pracowali na kluczowych oddziałach, nie chcąc narażać pacjentów.

Łącznie w NHS pracuje około 55 tys. lekarzy stażystów, co stanowi jedną trzecią wszystkich pracowników służby zdrowia. Ich zarobki zaczynają się od 23 tys. funtów rocznie (130 tys. złotych), a średnia wynosi ok. 30 tys. funtów (170 tys. złotych). Najlepiej zarabiający mogą liczyć nawet na 70 tys. funtów (397 tys. złotych), jeśli np. prowadzą całe zespoły lekarskie.

Strajk to efekt trwającego od 2012 roku sporu o nowe kontrakty regulujące warunki i czas pracy lekarzy. Konserwatywny rząd Davida Camerona ma ambicje rozszerzenia zakresu opieki zdrowotnej oferowanej przez siedem dni w tygodniu, dwadzieścia cztery godziny na dobę, znacznie zwiększając obecność leakrzy w weekend.

Dotychczasowe kontrakty uznają zwyczajowo czas pracy od poniedziałku do piątku w godzinach 7-19. Praca na nocnych zmianach i w weekendy jest dodatkowo płatna, od 20 do 100 proc. powyżej standardowej stawki.

Prowadzone przez Jeremy'ego Hunta ministerstwo zdrowia chce wydłużyć czas pracy w tygodniu do godz. 21, a także objąć nowymi kontraktami większą część soboty (w godzinach 7-17), jednocześnie podnosząc podstawową stawkę o 13,5 proc. Nadgodziny będą płatne odpowiednio 33 i 50 proc. więcej w tygodniu i w weekend.

- Żaden związek zawodowy nie ma prawa zawetować obietnic wyborczych, które wybrali w głosowaniu Brytyjczycy. Jesteśmy dumni z NHS jako jednej z naszych najwspanialszych instytucji, ale musimy obrócić tę dumę w działania. Siedmiodniowy tydzień pracy pozwoli nam przekształcić NHS w jeden z najlepszych systemów służby zdrowia na świecie - argumentował Hunt, odrzucając w poniedziałek w parlamencie wezwania opozycji do podjęcia rozmów ostatniej szansy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH