Więcej zrozumienia dla uzależnionych...

Najważniejsze jest, by policja i prokuratura przestały ścigać ludzi, którzy posiadają niewielkie ilości narkotyku. Zmiany proponowane przez rząd, to krok w dobrym kierunku, ale może nie wystarczyć. W Polsce przede wszystkim trzeba odejść od praktyki penalizacji za posiadanie narkotyków.

Polska, tak jak inne kraje europejskie, powinna rozpocząć depenalizację miękkich narkotyków, zwłaszcza marihuany. Penalizacja  i – w jej następstwie – kryminalizacja miękkich narkotyków doprowadziła w Polsce do powstania i upowszechnienia się rynku dopalaczy. Dopalacze w takiej skali jak miało to miejsce w naszym kraju, to był tylko polski fenomen. Nie ma ich w USA, a w Europie to zjawisko marginalne; używa ich bardzo niewiele osób i do tego bardzo ostrożnie, bo dopalacze są groźne i zawierają bardzo niebezpieczne substancje.

W sierpniu br. Rada Ministrów przyjęła poprawki do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (projekt nowelizacji przewiduje możliwość odstąpienia od ścigania za posiadanie niewielkiej ilości narkotyków na własny użytek). Jest to nieśmiały krok w dobrym kierunku, choć może nie wystarczyć. W Polsce przede wszystkim trzeba odejść od praktyki penalizacji za posiadanie narkotyków, a najważniejsze jest, żeby policja i prokratura przestały ścigać ludzi, którzy posiadają niewielkie ilości narkotyku.

W naszym kraju za posiadanie marihuany każe się rocznie 9 tysięcy osób, a mimo to milion osób przyznaje się, że spróbowało tego narkotyku. To oznacza, że obowiązujące w Polsce przepisy penalizujące posiadanie narkotyków nie są skuteczne, a sama penalizacja narkotyków nie działa. Warto odwołać się do przykładu Kalifornii, gdzie w chwili obecnej za posiadanie marihuany grozi jedynie mandat, a w najbliższym czasie planowane jest referendum w sprawie jej legalizacji.

Aby w Polsce doszło do rzeczywistej zmiany nastawienia wobec narkotyków miękkich i ich faktycznej depenalizacji należy prawnie rozstrzygnąć ile to jest minimalna ilość narkotyku. Chodzi o to, żeby minister sprawiedliwości rozporządzeniem określił, co to jest minimalna ilość narkotyku, jaką można posiadać. Bez tego nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii proponowana przez rząd nie zadziała. W tym kontekście warto wskazać na przykład Czech, gdzie można legalnie posiadać do 20 gram marihuany na własny użytek.

Trzeba też z większym zrozuminiem traktować ludzi uzależnionych. Dlatego należy rozważyć depenalizację także wobec osób uzależnionych od narkotyków twardych, np. od heroiny, których jest w Polsce ok. 30 - 40 tysięcy.

 

 

Marek Balicki – poseł; minister zdrowia w gabinetach Leszka Millera i Marka Belki.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH