Wiceminister sprawiedliwości: nie ma decyzji politycznej ws. projektu "Zatrzymaj aborcję" Posiedzenie sejmowej komisji sprawiedliwości m.in. dotyczące warunków dopuszczalności przerywania ciąży (19 marca 2018 r.); FOT. Sejm/PTWP

Jako osoba wierząca, jestem za zakazem tzw. aborcji eugenicznej, natomiast jako polityk, powiem tak: gdyby podejmować decyzję na początku ciąży, gdy dziecko nie ma zdolności do samodzielnego życia, to jeszcze w tym momencie jest - uważam - przestrzeń do dyskusji - wskazał wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

W niedzielę w TVN24 Jaki oświadczył, że nie ma decyzji politycznej ws. projektu ustawy komitetu "Zatrzymaj aborcję".

Jaki ocenił, projekt, który znajduje się w Sejmie, dotyczy kwestii eugeniki. "Tutaj brakuje, moim zdaniem, takiej prawdziwej, realnej dyskusji o tym, czym naprawdę jest eugenika, ponieważ dyskusja o eugenice to jest dyskusja o miejscu osób niepełnosprawnych w społeczeństwie" - mówił.

Wiceminister zaznaczył, że osoby niepełnosprawne "też mają prawo żyć", a także "mają szansę odnaleźć się w społeczeństwie". - Mamy w tej sprawie jeszcze wiele do zrobienia, aczkolwiek i tak wiele się udało już zrobić - powiedział.

Pytany, czy w świetle piątkowych tzw. czarnych protestów przeciw proponowanym zmianom, PiS może "zamrozić" procedowanie projektu, czy uchwali to prawo jeszcze w tej kadencji, wiceminister odpowiedział, że "nie ma jeszcze decyzji politycznej".

Jaki dodał, on sam "jako osoba wierząca" jest zwolennikiem zakazu. Według wiceministra zdarza się, że rodzice o wadzie dziecka dowiadują się na późnym etapie ciąży, gdy - jak zaznaczył - dziecko "jest już zdolne do samodzielnego życia".

- Natomiast jako polityk, to powiem inaczej, powiem tak: gdyby podejmować decyzję na początku ciąży, czyli wtedy, kiedy dziecko nie ma zdolności do samodzielnego życia, to jeszcze to jest - uważam - przestrzeń w tym momencie do dyskusji - podkreślił Jaki.

Obywatelski projekt "Zatrzymaj aborcję" znosi możliwość przerwania ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu. Został pozytywnie zaopiniowany przez sejmową Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Projektem ma się teraz zająć Komisja Polityki Społecznej i Rodziny.

Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko mówiła w minionym tygodniu, odpowiadając na pytania posłów w Sejmie, że projekt komitetu "Zatrzymaj aborcję" to inicjatywa obywatelska i nie ma obecnie do niego stanowiska rządu. Dodała, że nie ma również stanowiska Ministerstwa Zdrowia.

Obowiązująca od 1993 r. ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwala na dokonanie aborcji, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego. W dwóch pierwszych przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki; w przypadku czynu zabronionego - jeśli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH