Wiceminister Pinkas w NIL: określenie "medyczna marihuana" jest błędne Określenie "medyczna marihuana" jest błędne. W przestrzeni publicznej nie powinna zagościć informacja, że marihuana jest zdrowa, lecznicza, medyczna - mówił wiceminister Pinkas. Fot. Michał Oleksy/PTWP

Konieczne jest dalsze prowadzenie badań naukowych, które ostatecznie ustalą kliniczną przydatność pochodnych marihuany - przekonywali eksperci podczas konferencji Naczelnej Izby Lekarskiej w czwartek (8 grudnia) "Marihuana - lek czy zagrożenie?".

Obecny na konferencji wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas podkreślał, że określenie "medyczna marihuana" jest błędne.

- W przestrzeni publicznej nie powinna zagościć informacja, że marihuana jest zdrowa, lecznicza, medyczna, ponieważ jest to istotna przepustka do tego, żeby usprawiedliwić stosowanie marihuany rekreacyjnej - powiedział.

Wskazywał m.in., że w wielu badaniach wykazano, że palenie marihuany poprzedza używanie m.in. substancji halucynogennych, kokainy i heroiny.

Pinkas powiedział, że resort zdrowia chce wprowadzić pewne możliwości stosowania preparatów zawierających pochodne marihuany, zaznaczył jednocześnie, że one "są preparatami narkotycznymi i tak będą traktowane". Powiedział, że warunkiem ich zastosowania powinny być m.in. wyraźne wskazania lekarskie i pełna diagnoza, a leczenie powinno być odpowiednio odnotowane w dokumentacji pacjenta.

Przypomniał, że nowelizacja dot. medycznego wykorzystania marihuany, którą obecnie zajmuje się sejmowa podkomisja, jest projektem poselskim złożonym przez klub Kukiz'15. Podkreślił, że resort nie przedstawia swojego stanowiska wobec tego projektu, a jedynie merytorycznie i legislacyjnie wspiera prace podkomisji.

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz przypominał, że lekarz ma wolność stosowania różnych metod leczniczych.

- Ale wolność wcale nie oznacza dowolności i działania poza prawem, czyli nieprzestrzegania norm opisanych przez samorząd lekarski czy przez ogólnonarodowe postanowienia - zaznaczył.

Wskazał, że lekarz w szczególnych przypadkach ma prawo stosować lek o jeszcze nieudowodnionej skuteczności, pod warunkiem wypełnienia postulatów wskazanych w Deklaracji helsińskiej. Hamankiewicz przypomniał, że zgodnie z nią lekarz przed rozpoczęciem takiej terapii powinien m.in. zasięgnąć porady eksperta i uzyskać świadomą zgodę pacjenta.

Prof. Barbara Steinborn z Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu przypomniała, że w sierpniowym stanowisku Polskiego Towarzystwa Neurologów Dziecięcych wskazano, że brak wyników badań klinicznych i rejestracji uniemożliwia włączenie pochodnych marihuany do leczenia dzieci.

- Jeśli takie preparaty nie są zarejestrowane i istniałaby, według propozycji lekarza, konieczność ich stosowania, to takie zastosowanie nosi znamiona eksperymentu medycznego i wymaga zgody komisji bioetycznej - wyjaśniła prof. Steinborn.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH