Wiceminister Andrzej Włodarczyk o odwołaniu: nie mam sobie nic do zarzucenia, to decyzja personalna

W czwartek podaliśmy potwierdzoną przez Ministerstwo Zdrowia informację, iż minister Bartosz Arłukowicz wystąpił z wnioskiem do premiera o odwołanie wiceministra Andrzeja Włodarczyka. W piątek (10 lutego) wiceminister mówi nam: - Klamka zapadła. Moje odejście jest przesądzone. Ani mój zwierzchnik, ani ja sam nie mamy, mi nic do zarzucenia. To decyzje personalne.

- O decyzji ministra zdrowia wobec mojej osoby dowiedziałem się osobiście od ministra Arłukowicza, na początku tego tygodnia. Wówczas minister poinformował mnie, że zwrócił się do premiera o przyjęcie mojej rezygnacji, którą złożyłem trzy miesiące temu - powiedział Włodarczyk w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl.

- Szczerze muszę przyznać, że nie spodziewałem się takiej decyzji - dodaje.

Zdaniem wiceministra powodem decyzji, na pewno nie były sprawy związane z brakiem kompetencji czy zamieszaniem wokół listy refundacyjnej bądź ustawy refundacyjnej.

- Dzisiaj (red. piątek, 10 lutego) minister Arłukowicz osobiście podziękował mi za współpracę i, jak sam twierdził, nie ma do mnie żadnych zastrzeżeń - powiedział Włodarczyk.

Dodał, że za decyzją o jego odejściu stoją zapewne inne przesłanki: - Może minister chce współpracować z kimś innym? Nie wiem. To decyzja ministra i jego przywilej.

Włodarczyk przyznał również, że zabolały go komentarze mediów, sugerujące, że za jego odwołaniem kryło się zamieszanie wokół ustawy refundacyjnej czy listy leków refundowanych.

- Te rzeczy mogę komentować tylko w ten sposób: ustawą refundacyjną i lekami zacząłem zajmować się dopiero 12 grudnia 2011 roku. Tymczasem ustawa refundacyjna została podpisana przez prezydenta 26 maja 2011 roku. Jaki jest w tym mój udział? - pyta Włodarczyk.

Podobnie odnosi się do listy leków refundowanych wskazując na pierwszą listę (24 grudnia) i jej zawartość oraz tę ostatnią.

- Proszę spojrzeć ile bardzo ważnych leków znalazło się tam z mojej inicjatywy. Mało tego, kilka tygodni temu wysłałem do wszystkich konsultantów krajowych pismo z prośbą o podanie, jakie leki w jakich chorobach - te które nie są objęte charakterystyką produktu leczniczego - powinny znaleźć się na liście. Konsultanci o tym wiedzą, przesłali odpowiedzi i teraz zespół będzie to analizować.

- Sprawę mojego odejścia uważam za przesądzoną. Formalnie opuszczę resort w momencie, gdy pan minister wręczy mi podpisane przez premiera moje odwołanie. Dziś to nie nastąpiło. Kiedy do tego dojdzie nie wiem - stwierdził wiceminister.

Włodarczyk poinformował nas również, że po ustaleniach z ministrem zdrowia powraca na stanowisko dyrektora Instytutu Reumatologii w Warszawie, skąd był urlopowany.

- Instytut, którym kierowałem w ciągu ostatniego roku, wyszedł na prostą. Jest to efekt wdrażania przez mojego zastępcę, przyjętego jeszcze przeze mnie, programu naprawczego dla Instytutu. Konsekwentna jego realizacja zaowocowała w ub. roku niewielkim zyskiem, podczas gdy poprzednie dziesięć lat zawsze kończyły się na minusie - zaznaczył Włodarczyk. 

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH