Węgrzyn: kilkadziesiąt szpitali powiatowych stoi na pograniczu zamknięcia Ludwik Węgrzyn, starosta bocheński, prezes Związku Powiatów Polskich; FOT. ZPP

- Kilkadziesiąt szpitali ma ogromne problemy, na pograniczu zamknięcia, z powodu braku kadry. Mamy też uwagi co do sieci szpitali, ale - mówię to z ogromnym żalem - nikt z resortu zdrowia nie znalazł godziny, by przyjść na spotkanie ze Związkiem Powiatów Polskich. To pogarda dla samorządu - mówi po starosta bocheński, prezes Związku Powiatów Polskich Ludwik Węgrzyn, w rozmowie z serwisem PortalSamorzadowy.pl.

PortalSamorzadowy.pl: - Jak pan ocenia nowego ministra zdrowia?
Ludwik Węgrzyn: - Ze względu m.in. na trudną sytuację szpitali powiatowych zwołałem posiedzenie zarządu Związku Powiatów Polskich, na które zaprosiłem ministra zdrowia.

- Zgaduję: nie przyszedł.
- Mogę to zrozumieć, bo był wtedy zbyt krótko urzędującym ministrem. Nie potrafię jednak zrozumieć tego, że na nasze posiedzenie nie przybył żaden wiceminister czy nawet dyrektor departamentu.

Nie przyszedł nikt na rozmowę z ZPP, którego członkowie są organami założycielskimi dla 591 szpitali powiatowych. Uważam to za lekceważenie i sygnał, że jesteśmy od tego, by dokładać pieniędzy do szpitali.

Proszę przypomnieć sobie sytuację z lat poprzednich, kiedy był strajk lekarzy z Porozumienia Zielonogórskiego.

- Minister Konstanty Radziwiłł powtarzał, że pacjentów przejmą szpitale powiatowe.
- Właśnie. Teraz na szczęście strajku nie ma, ale kilkadziesiąt szpitali ma ogromne problemy, na pograniczu zamknięcia, z powodu braku kadry. Mamy też uwagi co do sieci szpitali, ale - mówię to z ogromnym żalem – nikt z resortu zdrowia nie znalazł godziny, by przyjść na spotkanie z ZPP. To pogarda dla samorządu.

- Jeden ze znanych posłów powiedział mi „zlikwidujmy powiaty, bo służą obsadzaniu urzędników, pociotków i funkcjonariuszy”.
- Powiaty realizują zestaw zadań, które nie są dobrowolne. Realizują tylko te zadania, które zostały mu przekazane przez suwerena w formie ustawy sejmowej. Równie dobrze możemy powiedzieć, że zlikwidujemy w ogóle całą administrację publiczną. Będzie bezhołowie.

Łatwo powiedzieć, np. „zlikwidować wydziały komunikacji”, ale ktoś będzie musiał rejestrować pojazdy i wydawać prawa jazdy. Albo: „Zlikwidować wydziały architektury i budownictwa”, ale ktoś będzie musiał wydawać pozwolenia na budowę, „zlikwidować geodezję, prowadzenie domów dziecka, ośrodków opieki społecznej”. Przecież ktoś musi się tym zajmować. Ten pan poseł nie wie, czym są powiaty.

Więcej: portalsamorzadowy.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH