Warszawa: sanepid bez szans na wojnie z brudem w restauracjach

36 kontrolerów, trzy aparaty fotograficzne do dokumentacji kontroli i najwyższy mandat w wysokości 500 zł - takimi środkami dysponuje sanepid, sprawdzając stan higieniczny tysięcy lokali gastronomicznych w Warszawie.

W rozmowie z dziennikarzem Gazety Wyborczej, Dariusz Rudaś, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologiczna w Warszawie przyznaje, że kontrole prowadzone przez pracowników sanepidu potwierdzają często, że stan higieniczny placówek żywienia jest skandalicznie zły.

W jego opinii poprawę sytuacji mogłoby przynieść zwiększenie zatrudnienia w powiatowych stacjach - tak, by kontrole były bardzo częste a mandaty nieuchronne. Wskazuje, że w dwumilionowej Warszawie w dziale żywienia zatrudnionych jest jedynie 36 inspektorów.

Drugi sposób to zaostrzenie kar z tytułu nieprzestrzegania przepisów. Obecnie najwyższy mandat to 500 zł. Wskazuje też, że zgodnie z przepisami unijnymi kontrolerzy mają prawo wejść do obiektu gastronomicznego bez zapowiedzi, ale, żeby kontrola była udana, musi być osoba, która podpisze protokół kontroli - więc kontrolę trzeba zapowiedzieć.

Kontrolerzy borykają się też ze słabym wyposażeniem technicznym. ''W naszej stacji mamy zaledwie trzy aparaty fotograficzne i, co gorsza, nie mamy pieniędzy, żeby jakiś kupić'' - mówi dyrektor Rudaś.

Więcej: www.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH