Ustawa o zdrowiu publicznym jeszcze w tej kadencji? Fot. Archiwum

Projekt ustawy o zdrowiu publicznym jest już gotowy. W połowie lutego zapoznała się z nim premier Ewa Kopacz. 24 lutego jego założenia zostały przedstawione członkom rady naukowej przy ministrze zdrowia. We wtorek (3 marca) kierownictwo Ministerstwa Zdrowia zdecydowało o skierowaniu projektu do uzgodnień wewnętrznych. Potrwają one siedem dni.

Jak poinformowała we wtorek PAP, w przyszłym tygodniu po zakończeniu konsultacji wewnętrznych projekt ma trafić do konsultacji publicznych i uzgodnień międzyresortowych. Na zgłaszanie uwag będzie 30 dni.

Lidia Gondek, posłanka PO zaznacza, że wszystko wskazuje na to, że uda się wspomnianą ustawę uchwalić w tej kadencji, zwłaszcza, że widoczna jest ogromna wola polityczna.

- Ważną rolę odgrywa tu grupa posłów skupionych przy komisji zdrowia, głównie lekarzy. Dobrze projekt przyjmuje także środowisko medyczne. Co ważne, nawet opozycja przychylnie wypowiada się o nim i będzie nas wspomagać - uważa Gondek.

Zamiast leczyć - zapobiegać
Jak wyjaśnia posłanka Platformy Obywatelskiej, punktem wyjścia do stworzenia tej ustawy jest przyznanie, że za mało dbamy o zdrowie i za bardzo jesteśmy nastawieni na medycynę naprawczą.

- Takie myślenie jest merytorycznym błędem. Jeżeli nie wprowadzimy rozwiązań, które ograniczą zachorowalność społeczeństwa na choroby cywilizacyjne, w tym kardiologiczne i onkologiczne, to nasz system nigdy nie będzie wydolny. Nigdy nie sprosta potrzebom, co w efekcie doprowadzi do tego, że będziemy krajem ludzi starych i chorych - zaznacza Gondek.

Podkreśla też, że ustawa kładzie nacisk na to, aby każdy obywatel sam dbał o swoje zdrowie.

- Państwo ma tylko wprowadzić mechanizmy, które to ułatwią. Będą one dotyczyły głównie edukacji, a także pewnych zachowań prozdrowotnych, rozumianych jako zwiększenie dostępu do możliwości aktywności fizycznej i aktywnego spędzania czasu wolnego, zarówno przez dzieci, jak i seniorów - wyjaśnia Lidia Gondek.

Na styku wielu resortów
Dodaje również, że sam projekt ustawy jest stosunkowo prosty i mieści się na mniej niż 20 stronach. Wszystko dlatego, że ustawa ma być w swojej głównej tezie oparta o Narodowy Program Zdrowia, który istnieje od dawna. Nie był on jednak realizowany z uwagi na brak finansowania.

- Z założenia ma on zabezpieczać zdrowie Polaków w ogóle, z położeniem nacisku na to, aby promować zdrowy styl życia od początku, czyli od okresu prenatalnego (zawiera aspekt zdrowego macierzyństwa), poprzez edukację zdrowotną i wtórnie poprzez profilaktykę palenia, profilaktykę używek. Zajmuje się też zdrowym żywieniem, aktywnym stylem życia, czyli zakresem znajdującym się obecnie w kilku programach zdrowotnych - wyjaśnia Gondek.

Wiceminister zdrowia Beata Małecka-Libera podkreśla z kolei, że ustawa jedynie wprowadza zasady organizacji zdrowia publicznego i jego finansowania, natomiast wszystkie programy, zawierające szczegółowe treści, będą nadal zawarte w Narodowym Programie Zdrowia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH