Ustawa in vitro: premier trzyma kciuki za jej przyjęcie przez Senat

Premier Ewa Kopacz powiedziała w piątek (10 lipca), że trzyma kciuki za przyjęcie przez Senat ustawy o in vitro; ma nadzieję, iż senatorowie "dadzą szansę wszystkim, którzy czekają na to rozstrzygnięcie".

W piątek od godz. 15 w Senacie planowane są głosowania; głosowana będzie m.in. ustawa dotycząca in vitro.

Kopacz pytana w piątek w Sejmie, czy spodziewa się niespodzianek w głosowaniu nad tą ustawą, odparła: "Wiecie, że bardzo trzymam kciuki, jeśli to pomoże".

- Bardzo bym chciała, by dziś senatorowie w swej mądrości zagłosowali i dali szansę tym wszystkim, którzy czekają na to rozstrzygnięcie. Szczególnie tym, którzy nie mają środków na to, by metodę - która jest dostępna w Polsce - (...) mogli w ramach, po pierwsze, wysokich standardów dokonać, a po drugie - by za to nie płacić. Więc chciałabym bardzo, by ta ustawa została przegłosowana przez Senat - powiedziała. Dodała, że liczy na to.

Kopacz dopytywana o to, że nie mówi, iż "na pewno" tak się stanie, odparła: - Na pewno to Kopernik nie żyje. Ale to wiadomą jest rzeczą, że moja nadzieja graniczy z pewnością.

Dodała, że chciałaby, aby ta pewność została potwierdzona w piątkowym głosowaniu.

O ewentualne konsekwencje wobec senatorów PO, którzy zagłosują przeciw ustawie o in vitro, dziennikarze pytali w piątek szefa klubu PO Rafała Grupińskiego.

- Nie będę o tej kwestii wypowiadał się przed głosowaniem, tylko dopiero wtedy, gdy dowiem się, ilu senatorów głosowało przeciwko ustawie o in vitro. Wtedy będą podejmowane decyzje - powiedział Grupiński.

Jego zdaniem senatorowie, którzy zagłosują przeciw in vitro, "są za dzisiejszą wolną amerykanką, czyli brakiem przepisów, czyli za kompletnym nieszanowaniem zarodków, które potencjalnie może mieć miejsce".

W piątek Senat zajmie stanowisko ws. ustawy o in vitro. Pierwszy będzie głosowany wniosek o jej odrzucenie w całości, drugi - o przyjęcie bez poprawek. Klub PO opowiada się za tym drugim rozwiązaniem. Gdyby większości nie uzyskał ani wniosek o odrzucenie, ani o przyjęcie ustawy bez poprawek, Senat zajmie się zgłoszonymi do niej poprawkami - jest ich ponad 70.

Poprawki zgłoszone w trakcie środowej debaty zmierzają m.in. do zmiany definicji zarodka (część senatorów chce, by w ustawie zapisać, że zarodek jest organizmem ludzkim na najwcześniejszym stadium rozwoju; zapis w ustawie mówi o grupie komórek) oraz wprowadzenia możliwości korzystania z in vitro wyłącznie przez małżeństwa bądź wykluczenia finansowania procedury ze środków publicznych w przypadku związków nieformalnych.

Wiceszef grupy senatorów PO Łukasz Abgarowicz powiedział PAP w piątek, że klub tej partii nie wprowadził dyscypliny w głosowaniu w sprawie ustawy, ale popiera jej przyjęcie bez poprawek.

Ustawy w kształcie uchwalonym przez Sejm nie poprą jednak wszyscy senatorowie PO. Głosowanie przeciwko jej przyjęciu zapowiedział m.in. Stanisław Hodorowicz, który w trakcie debaty ocenił, że in vitro sprowadza człowieka do roli produktu i pozbawia go "atrybutu cudu natury". Także Filip Libicki mówił, że zaproponowana ustawa ubiera w ramy prawne tę dowolność, z którą mamy do czynienia obecnie. Przeciwko ustawie w obecnym kształcie opowiedziała się też Helena Hatka.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH