Udział izb lekarskich w komisjach wybierających ordynatorów to fikcja

Świętokrzyska Izba Lekarska bojkotuje konkursy na ordynatorów szpitalnych oddziałów. Dr January Lewandowski, prezes ŚIL ocenia, że w sytuacji, kiedy samorząd lekarski ma zerowy wpływ na wynik konkursu, udział jego przedstawicieli w komisji konkursowej mija się z celem.

Okręgowa Rada Lekarska decyzję o odstąpieniu od udziału w konkursach podjęła 18 kwietnia br. w odpowiedzi na ostatnią nowelizację przepisów, a w szczególności rozporządzenie ministra zdrowia z 6 lutego 2012 r. w sprawie sposobu przeprowadzania konkursu na niektóre stanowiska kierownicze w podmiocie leczniczym niebędącym przedsiębiorcą (DZ.U. z 2012 r. Poz. 182).

W komisjach odpowiedzialnych za powołanie ordynatorów, środowiska medyczne straciły większość na rzecz przedstawicieli dyrekcji, wojewody i działających w placówce związków zawodowych.

Rynek Zdrowia: Utrata większości w komisji konkursowej stała się zatem przyczyną rezygnacji ORL.

January Lewandowski: Podjęliśmy taką decyzję dlatego, że najważniejszą kwestią, w naszej ocenie, jest to, jaka osoba zostanie powołana na stanowisko ordynatora. Ustawa o działalności leczniczej (art. 49 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. - Dz.U.11.112.654) oraz wspomniane już rozporządzenie ministra zdrowia pozbawiły samorząd lekarski wpływu ws. wyboru na kluczowe stanowiska kierownicze, decydujące o warunkach wykonywania zawodu lekarza, zmieniły bowiem skład osobowy komisji.

W składzie komisji konkursowej na stanowisko ordynatora udział niezależnych specjalistów, merytorycznie przygotowanych do oceny kandydatów, zredukowano z 6 do 3, eliminując m.in. konsultanta wojewódzkiego i przedstawiciela towarzystwa naukowego. Jednocześnie wprowadzono od 3 do 6 przedstawicieli kierownika podmiotu leczniczego, dyspozycyjnych i zależnych od niego, niebędących specjalistami i w związku z tym niezdolnych do dokonania merytorycznej oceny kandydatów.

I to jest zmiana nie do przyjęcia dla środowiska lekarskiego?

Zgodnie z nowymi przepisami, lekarze nie mając większości, nie mają żadnego wpływu na wybór ordynatora. W rezultacie wyboru dokonują przedstawiciele podmiotu leczniczego. Co więcej, w ustawie nie jest powiedziane, że muszą to być lekarze. Zarządzający placówką może zatem powołać do składu komisji hydraulika, sprzątaczkę, magistra zarządzania. Taka komisja nie wybierze kompetentnego ordynatora, ponieważ nie ma wiedzy medycznej, jaką posiada lekarz. W ten sposób ustawodawca zezwala na wybór osób niekompetentnych, ale dyspozycyjnych wobec organu tworzącego podmiot.

Co to w konsekwencji oznacza dla pacjenta?

Prawdopodobne staje się, że komisja, nie mogąc ocenić kompetencji kandydata na stanowisko ordynatora, wybierze osobę wskazaną przez dyrektora: uległą wobec zarządzającego placówką, tj. po prostu ograniczającą koszty.

A wtedy pacjenci będą gorzej leczeni?


O to właśnie chodzi. Już obecnie sprawy idą w złym kierunku: następują ograniczenia liczebności kadry medycznej, w związku z czym lekarze pracują w coraz gorszych warunkach.

Jak wybór takiego ordynatora może wpłynąć na sytuację zespołu lekarskiego?

Dotychczas ordynator miał być osobą niezależną od dyrektora, sprawującą nadzór nad leczeniem, nad wykonywaniem zawodu lekarza, kierującą zespołem lekarskim, uczącą, szkolącą i specjalizującą. Najważniejsza było jednak to, że ordynator był zatrudniony na kadencję, nie można go było zatem  wcześniej odwołać (działo się tak jedynie w wyjątkowych przypadkach), co gwarantowało autonomię leczenia na oddziale. A tej autonomii nikt dotychczas nie zakwestionował.

Dlaczego to takie istotne?

Ponieważ autonomia lekarza gwarantuje pacjentowi, że będzie leczony zgodnie ze współczesną wiedzą medyczną, że nikt nie będzie narzucał lekarzowi, jak ma leczyć. Podkreślają to wszystkie akty prawne. W Kodeksie Etyki Lekarskiej, art. 2 pkt 2 jest np. powiedziane, że największym nakazem etycznym dla lekarza jest dobro chorego, a mechanizmy rynkowe, naciski społeczne i wymagania administracyjne nie zwalniają z przestrzegania tej zasady. W ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, (art. 8), nakazuje się lekarzom przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych kierowanie się zasadami etyki zawodowej określonymi przez właściwe samorządy zawodowe.

W ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty natomiast (art. 4) zwraca się uwagę, że, lekarz ma obowiązek wykonywania zawodu zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami oraz z należytą starannością. Tymczasem lekarz, którym w szpitalu będzie kierował ordynator zależny całkowicie od dyrektora, zostanie pozbawiony swoich podstawowych powinności.

Wielu dyrektorów jest jednak odmiennego zdania i podkreśla, że nie jest ważne: kierownik czy ordynator - grunt, żeby umiał zarządzać oddziałem.

I tu się mylą. Dopóki wszystko jest w porządku, nic im nie grozi. Jeśli jednak zdarzy się błąd w sztuce, a oskarżenie padnie na lekarza,  izba lekarska, która w swojej gestii ma prowadzenie spraw z zakresu orzecznictwa odnośnie odpowiedzialności zawodowej lekarza, zweryfikuje, czy oskarżony lekarz, miał możliwość wypełniania zawodu zgodnie ze wspomnianymi wyżej zasadami. W każdym takim przypadku dokładnie sprawdzimy, czy błąd lekarza nie jest wynikiem błędu organizacyjnego popełnionego przez kierownika podmiotu leczniczego.

W szczególności odpowiemy na pytania, czy w placówce jest przestrzegany czas pracy lekarzy, czy lekarz ma zapewnione możliwości doskonalenia zawodowego, czy jest zatrudniona odpowiednia kadra medyczna, czy warunki lokalowe i wyposażenie są zgodne ze standardami i wymaganiami, czy jest zapewniona możliwość wykonania niezbędnych badań, zabiegów, operacji, przeprowadzenia konsultacji lub przewiezienia pacjenta do innego szpitala i wreszcie czy zapewnione są niezbędne środki lecznicze. Za każde zaniedbanie, w tym także za źle wybranego ordynatora, odpowie dyrektor. 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH