Uczestnicy panelu PiS: wolny rynek nie zastąpi państwa w służbie zdrowia

Wolny rynek nie może zastępować państwa w systemie ochrony zdrowia - przekonywali uczestnicy odbywającego się w sobotę (29 czerwca) w Sosnowcu kongresu programowego PiS. Partia chce m.in. zwiększenia nakładów na służbę zdrowia do 6 proc. PKB i likwidacji NFZ.

Reformie systemu ochrony zdrowia był poświęcony jeden z paneli programowych, towarzyszących kongresowi. Główne założenia PiS w tej dziedzinie przedstawił b. wiceminister zdrowia, a obecnie senator Bolesław Piecha.

- To pacjent powinien być w centrum systemu ochrony zdrowia. Dziś liczy się przede wszystkim rachunek ekonomiczny - powiedział. Skrytykował obecny rząd mówiąc, że jego polityka prowadzi do reglamentacji świadczeń zdrowotnych i wydłużenia kolejek. Zaznaczył, że pewne elementy wolnego rynku w służbie zdrowia powinny być zachowane, ale nie mogą one dominować w służbie zdrowia.

Szefowa "Solidarności" służby zdrowia Maria Ochman przekonywała, że relacja lekarz-pacjent nie może przypominać relacji sprzedawcy z klientem. - W służbie zdrowia mamy dziś relacje czysto handlowe i język ekonomii - powiedziała.

Gościem panelu był też założyciel i honorowy przewodniczący Stowarzyszenia Primum non nocere Adam Sanadauer. Według niego system ochrony zdrowia wygląda dziś "fatalnie", a kluczowe decyzje podejmują w nim dziś przedsiębiorcy i finansiści. Pacjent jest odsyłany z publicznych szpitali do prywatnych, lekarz szybko kończy pracę w publicznej placówce, by dorobić w prywatnej - opisywał.

- Obowiązkiem państwa jest zapewnić społeczeństwu dostęp do ochrony zdrowia, to mówi konstytucja (…). Wszyscy widzimy, że z roku na rok ten dostęp do leczenia my jako obywatele mamy po prostu coraz gorszy - podkreślił Sandauer.

Były prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Konstanty Radziwiłł wyraził przekonanie, że odpowiedzialność państwa za ochronę zdrowia obywateli to jedna z najważniejszych cywilizacyjnych zdobyczy XX wieku.

Dodał, że jeżeli służba zdrowia działa źle, to prędzej czy później obróci się to przeciwko rządzącym. - Przekonanie, że rynek, pieniądz, wolna konkurencja czy niewidzialna ręka rynku wyregulują albo zastąpią państwo w tej odpowiedzialności, jest po prostu nieporozumieniem, pomyłką, czymś, z czym trzeba po prostu raz na zawsze skończyć - powiedział Radziwiłł.

W programie zdrowotnym PiS zakłada, że nakłady na służbę zdrowia w ciągu 4-5 lat powinny wzrosnąć do 6 proc. PKB. Partia planuje likwidację Narodowego Funduszu Zdrowia i uproszczenie sposobu kontraktowania. Finansowanie odbywałoby się za pośrednictwem wojewodów.

W ocenie Piechy NFZ - zamiast umożliwiać otrzymywanie świadczeń - tworzy pacjentom bariery biurokratyczne.

Program zakłada też powołanie Funduszu Restrukturyzacji Polskich Szpitali, na wzór Agencji Rozwoju Przemysłu. Program PiS przewiduje, że leki, które są obecnie refundowane, będą w jednej cenie.

Ceny leków miałyby być określone w ustawie. Każdy refundowany lek byłby, według założeń PiS, w jednakowej, niskiej cenie dla każdego. Wprowadzony miałby być ponadto program opieki domowej nad niesamodzielnymi pacjentami finansowany z publicznych środków.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH