USA: za epidemię krztuśca odpowiada kilka czynników

W stanie Waszyngton w USA odnotowano znaczny wzrost zachorowań na krztusiec. Ich liczba przypomina epidemię choroby, którą udało się zahamować dopiero po wprowadzeniu szczepień na masową skalę w latach 40. XX wieku.

Eksperci zwracają uwagę, że w USA takie epidemie wybuchają cyklicznie w różnych stanach. W 2010 r. ze znacznie większą liczbą zachorowań na krztusiec walczyła Kalifornia.

Jedną z przyczyn są malejące nakłady na stanowe budżety zdrowotne. W hrabstwie Skagit w stanie Waszyngton, w którym obecnie odnotowano największą liczbę zachorowań w przeliczeniu na liczbę mieszkańców zauważono, iż stan zatrudnienia w lokalnym departamencie zdrowia publicznego zmniejszył się o połowę w porównaniu do 2008 r. To skutkuje zanikaniem działań profilaktycznych i prewencyjnych.

Brakuje też pieniędzy na wykonywanie badań bakteriologicznych na obecność pałeczki krztuśca w wymazie z jamy nosowo-gardłowej chorego. Lokalne władze zaleciły, by w przypadku osób z objawami wskazującymi na chorobę, które miały kontakt z zakażonym, lekarze przepisywali antybiotyki bez wykonania kosztownej diagnostyki.

Do tego dochodzi problem amerykańskiej opieki medycznej. Nadal znaczny odsetek mieszkańców Stanów Zjednoczonych nie ma ubezpieczenia zdrowotnego. Lekarze podejrzewają, że osoby zakażone, które łagodnie przechodziły chorobę, nie zgłosiły się do lekarza z powodu braku ubezpieczenia, stanowiąc zagrożenie dla innych.

Epidemiolodzy z amerykańskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (Centers for Disease Control and Prevention) uważają, że za wybuchy epidemii częściową odpowiedzialność ponoszą także rodzice, którzy odmawiają wykonania szczepień u swoich dzieci. W stanie Waszyngton odnotowano najwyższy w 2011 roku wskaźnik takich odmów. Jednocześnie w związku z tym wprowadzono nowe prawo stanowe wymagające od rodziców przedstawienia zaświadczenia, że odmowa zaszczepienia dziecka odbyła się po konsultacji lekarskiej.

Większość ofiar tegorocznej epidemii krztuśca była szczepiona. Te osoby zazwyczaj przechodziły chorobę łagodniej. Jak podkreślają epidemiolodzy, immunizacja ma na celu nie tylko ochronę jednostki, ale całej populacji. - Szczepienia podnoszą odporność zbiorowiskową. Polega ona na tym, że osoby, które nie mogą zostać zaszczepione z różnych powodów, np. medycznych, są chronione dzięki obecności osób, które poddały się szczepieniu - przypomina Iwona Paradowska-Stankiewicz z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.

Amerykańskie doświadczenia z krztuścem są bolesne. Jeszcze w latach 1920-1940 choroba była przyczyną 5-10 tysięcy zgonów rocznie wśród dzieci. Również obecnie najwięcej zachorowań odnotowano w grupie dzieci w wieku 8-12 lat.

Krztusiec, zwany też potocznie kokluszem, jest chorobą zakaźną wywoływaną przez bakterie, tzw. pałeczki krztuśca (łac. bordetella pertussis). Źródłem infekcji są osoby chore, które wydalają bakterie w wydzielinie górnych dróg oddechowych. Zakażenie szerzy się  drogą kropelkową i wymaga bezpośredniego kontaktu z chorymi, którzy kaszlą bądź kichają.

Krztusiec jest jedną z najbardziej zaraźliwych chorób zakaźnych. Wskaźnik podatności na infekcję wynosi 90 procent. Ryzyko infekcji istnieje zawsze, niezależnie od wieku, ale najostrzej krztusiec przebiega u nieuodpornionych niemowląt oraz małych dzieci. Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH