Donald Tusk
Premier Donald Tusk ocenił, że opozycja wmawiała pacjentom, iż po wejściu w życie ustawy refundacyjnej zabraknie leków, a ich ceny wzrosną. W Sejmie trwa w czwartek wieczorem (26 stycznia) debata nad wnioskiem PiS o odwołanie ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza.
Premier podkreślił, że uzasadnienie wniosku PiS, "nie wymaga komentarza dłuższego niż jedno mocne słowo". Zaznaczył jednak, że ze względu na powagą parlamentu nie użyje tego słowa.
Jak mówił Tusk, niektórzy nieodpowiedzialni politycy opozycji wmawiali pacjentom, że po wejściu w życie nowych przepisów refundacyjnych zabraknie leków, że będą droższe, a następnie "zacierali ręce", że przed aptekami ustawiły się kolejki.
- Im więcej kłopotów mają ludzie w Polsce, tym więcej powodów do radości mają posłowie opozycji - mówił premier.
Zaznaczył jednocześnie, że okazało się, iż po wejściu w życie ustawy refundacyjnej nie ma problemów z dostępem do leków.
Tusk ocenił, że ustaw refundacyjna chroni pieniądze polskiego pacjenta i umożliwia eliminację patologii dotyczącej finansowania leków.
Czytaj więcej: Sejm | wotum nieufności | odwołanie ministra zdrowia | Bartosz Arłukowicz | ustawa refundacyjna
Wadowice: rozpoczęła się rozbudowa szpitala
Oddzial NFZ
11
Uprawnienia
X
Odpłatność
R - Ryczałt
Cena :
216.48 zł