Trzeba wreszcie ustalić, kto za co płaci w instytutach i szpitalach klinicznych

Chciałbym, aby ustawa dotycząca instytutów oraz szpitali klinicznych została uchwalona pod koniec 2013 r. - mówi wiceminister zdrowia Sławomir Neumann w wywiadzie dla miesięcznika Rynek Zdrowia*. - Obecnie te ośrodki nie mają jasno określonego właściciela, odpowiedzialność się rozmywa. Ale gdy dzieje się coś złego, wszyscy przychodzą do ministra zdrowia, który w zasadzie może tylko odwołać dyrektora, a to żadne narzędzie zarządcze.

Rynek Zdrowia: - Jaki jest pomysł resortu zdrowia na funkcjonowanie instytutów oraz szpitali klinicznych? Doraźne gaszenie finansowych "pożarów" w tych jednostkach jest medialne, ale nie zastąpi rozwiązań systemowych. Tymczasem wokół planowanej kiedyś ustawy regulującej funkcjonowanie tego typu ośrodków zapadła cisza. A może taka spec-ustawa wcale nie jest potrzebna?

Sławomir Neumann: - Zdania w tej kwestii są podzielone. Na pewno trzeba zmienić zasady funkcjonowania instytutów, a także szpitali uniwersyteckich. Instytuty medyczne istnieją już kilkadziesiąt lat i wiele stosowanych tam rozwiązań nie przystaje do obecnej rzeczywistości. Jestem zdecydowanym zwolennikiem precyzyjnego wydzielenia dwóch sfer działalności takich placówek: leczniczej - finansowanej ze środków NFZ oraz naukowo-badawczej wraz z dydaktyką.

Tak naprawdę nie wiemy, kto za co płaci. Rozmywa się także odpowiedzialność za określone obszary działalności, w tym finanse. Z tego powodu zarządzanie oraz nadzór nad instytutami są bardzo utrudnione. Taką jednostką kieruje naukowiec, jest rada instytutu podległa Ministerstwu Nauki, a częściowo Ministerstwu Zdrowia.

Z kolei w zakresie odpowiedzialności za majątek, instytut jest nadzorowany przez ministra skarbu. Nie ma więc praktycznie jednego właściciela, ale gdy dzieje się coś złego wszyscy przychodzą do ministra zdrowia, który w zasadzie może tylko odwołać dyrektora, a to żadne narzędzie zarządcze. W przypadku szpitali klinicznych dochodzi jeszcze uczelnia, która też nie dysponuje dostatecznymi środkami, aby sprawnie zarządzać taką jednostką.

- W jednym akcie prawnym uda się pogodzić interesy instytutów oraz placówek klinicznych?
- Moim zdaniem tak. Zarówno instytuty, jak i jednostki uniwersyteckie prowadzą działalność naukowo-badawczą. Należy więc z ich struktur wydzielić szpital, a rektor uczelni medycznej czy też szef instytutu będzie zawierał umowę z tym szpitalem, na bazie którego prowadzona jest m.in. działalność naukowa, prowadzi się badania, dydaktykę.

Przepisy w ustawie winny określać zasady tej współpracy, w tym zlecania prac badawczych, zajęć dydaktycznych. Na tym szpital powinien zarabiać. Takie rozwiązania są konieczne, bo dziś, niestety, zdarza się, iż ze środków przeznaczanych na leczenie, finansuje się np. szkolenie studentów.

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH