Trzaskowski: miasto będzie dopłacało do wizyt u specjalistów Fot. Shutterstock

Dopłaty do wizyt u specjalistów w przynajmniej jednej przychodni w każdej ze stołecznych dzielnic zaproponował w czwartek (13 września) kandydat PO i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski. Miasto ma sfinansować 60 tys. dodatkowych wizyt u okulistów, kardiologów, alergologów i ortopedów.

- Kolejki w służbie zdrowia to jeden z tematów, który wszystkim spędza sen z powiek. Warszawa może częściowo choćby pomoc w rozwiązaniu tego problemu, bo wiadomo, że rząd daje za mało pieniędzy na specjalistów zwłaszcza dla takich miast jak Warszawa - mówił Trzaskowski na konferencji prasowej.

Kandydat na prezydenta Warszawy zobowiązał się do wdrożenia w stolicy programu, w ramach którego miasto będzie dopłacało do wizyt u specjalistów z czterech specjalności: okulistów, kardiologów, alergologów i ortopedów. Program ma objąć - jak mówił Trzaskowski - co najmniej 20 warszawskich przychodni. - Chcemy, żeby przynajmniej w jednej przychodni w każdej z warszawskich dzielnic były dodatkowe dyżury lekarzy za które zapłaci miasto - dodał.

- Wyliczyliśmy, że jest możliwe, żeby rocznie Warszawa sfinansowała aż 60 tys. dodatkowych wizyt, co powinno rozładować przynajmniej część kolejek w tych najbardziej obleganych specjalizacjach. Oczywiście, my nie rozwiążemy całego problemu, ale to mogłoby w sposób znaczny skrócić w Warszawie kolejki, przecież to jest jeden z największych problemów, z którymi się w Warszawie i innych miastach borykamy - podkreślił Trzaskowski.

Przewodnicząca rady miasta Ewa Malinowska-Grupińska poinformowała, że koszt pilotażowego programu wyniesie 7 mln zł.  Mam nadzieję, że to będzie program początkowy, będziemy się temu bardzo uważnie przyglądać i mam nadzieję, że będziemy to rozwijać - mówiła. - Jeżeli będzie potrzeba więcej, to Warszawa będzie mogła to realizować na większą skalę - dodała.

Malinowska-Grupińska wyraziła też nadzieję, że inne samorządy także wprowadzą podobny program. - To na pewno nie jest problem tylko Warszawy, ale Warszawa - do której przyjeżdża bardzo dużo osób spoza granic naszego miasta - najbardziej to odczuwa - wskazywała.

- Jeżeli pacjent przyjdzie do specjalisty, to dla niego zmieni się to tylko o tyle, że będzie krócej czekał, nie musi iść w żadne inne miejsce, nie musi iść do szpitala - mówiła. Zdaniem Malinowskiej-Grupińskiej krótsze kolejki do specjalisty w przychodni zmniejszą też kolejki na SOR-ach. - Rozwiązujemy dwa problemy za jednym zamachem - oceniła.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych