To już trzeci dzień "pieczątkowego" protestu lekarzy

Lekarze z OZZL i Porozumienia Zielonogórskiego rozpoczęli trzeci dzień protestu "pieczątkowego". W wielu aptekach pacjenci mają problemy z realizacją recept z pieczątką: "Refundacja leku do decyzji NFZ". Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że są one ważne.

Lekarze z OZZL i PZ w proteście przeciwko przepisom refundacyjnym, które - ich zdaniem - są zbyt restrykcyjne i nakładają na nich biurokratyczne obowiązki, od nowego roku nie określają na receptach poziomu refundacji leku i stawiają pieczątkę: "Refundacja leku do decyzji NFZ". Część pacjentów, pomimo prawa do wykupienia leków ze zniżką, musi płacić za nie więcej. 

Protest "pieczątkowy" oficjalnie poparło kilkanaście Okręgowych Izb Lekarskich, nieoficjalnie - prawie wszystkie. Naczelna Rada Lekarska decyzję w tej sprawie ma podjąć w najbliższych dniach. Na środę (4 stycznia) zaplanowano spotkanie jej przedstawicieli z resortem zdrowia. Rzecznik rządu Paweł Graś poinformował we wtorek (3 stycznia) rano na twitterze, że tego dnia premier Donald Tusk spotka się z ministrem zdrowia Bartoszem Arłukowiczem i szefem NFZ w sprawie refundacji leków. 

Wiceprezes PZ Krzysztof Radkiewicz powiedział PAP, że po pierwszych dwóch dniach protestu przyłączają się do niego kolejni lekarze. Według jego szacunków w proteście uczestniczy już około 90 proc. lekarzy. Dodał, że w poniedziałek były takie apteki, gdzie na kilkaset recept tylko jedna nie miała pieczątki używanej przez protestujących lekarzy. Radkiewicz zaznaczył, że lekarze chcą spotkania z premierem Donaldem Tuskiem, ale na razie nie mają sygnałów, by miało do niego dojść.

Minister zdrowia mówił w poniedziałek (2 stycznia) , że recepty z pieczątką "Refundacja leku do decyzji NFZ" powinny być realizowane. Zapewnił, że MZ monitoruje na bieżąco dostęp pacjentów do leków. Chorzy, którzy mieli problemy z wykupieniem recept refundowanych, powinni zgłaszać ten fakt do wojewódzkich oddziałów NFZ lub do biura Rzecznika Praw Pacjenta. NFZ w niektórych przypadkach może nałożyć kary na przychodnie, w których pacjenci nie otrzymują poprawnie wypisanych recept, w ostateczności - wypowiedzieć kontrakt. RPP za działania naruszającą zbiorowe prawa pacjentów może nałożyć na świadczeniodawcę karę do 500 tys. zł. 

Podzielone są zdania prawników w kwestii tego, czy lekarze mają obowiązek wypisywania recept refundowanych. Część z nich uważa, że muszą wskazać jedynie lek na schorzenie pacjenta, a refundacją zajmuje się NFZ. Na stronach NFZ opublikowano komunikat z wytycznymi dla aptek, które od 1 stycznia zawarły umowę z Funduszem.

Zgodnie z komunikatem, jeśli na recepcie znajdzie się pieczątka "Refundacja do decyzji NFZ", apteka ją zrealizuje. W przypadku leku, które posiadają tylko jeden stopień odpłatności, aptekarze mają wpisać na rewersie odpłatność wynikającą z listy refundacyjnej oraz swój podpis. Jeśli lek występuje na liście refundacyjnej w kilku poziomach odpłatności, zostanie wydany pacjentowi za najwyższą odpłatnością. NFZ zapewnił także aptekarzy, że będzie finansował recepty z pieczątką: "Refundacja do decyzji NFZ", jeśli będą one zgodne z rozporządzeniami Ministra Zdrowia ws. recept.  

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH