To już czwarty dzień protestu rezydentów Protestujący podkreślają, że ich głównym postulatem jest wzrost finansowania ochrony zdrowia do poziomu 6,8 proc. PKB w trzy lata, z drogą dojścia do 9 proc. przez najbliższe 10 lat. Fot. Archiwum

Czwarty dzień trwa protest głodowy lekarzy rezydentów wspieranych przez przedstawicieli innych zawodów medycznych. Prowadzący głodówkę czują się gorzej, ale walczą dalej; część z nich zgłasza, że będzie protestować do skutku - zapowiadają przedstawiciele protestujących.

Od poniedziałku (2 października) lekarze prowadzą protest głodowy w hallu głównym Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Warszawie. Głodówkę prowadzi ok. 20-30 osób; kilku rezydentów przerwało tę formę protestu ze względu na stan zdrowia, na głodówkę decydują się jednak kolejni medycy.

 - Te osoby są już zmęczone, osłabione, czują się gorzej. Ale dzielnie walczą dalej, część z nich zgłasza, że będzie protestować do skutku, mocno wierzą w to, że uda się wywalczyć dobrą zmianę w ochronie zdrowia i zwiększyć na nią nakłady - powiedziała w czwartek (5 października) rzeczniczka Porozumienia Rezydentów OZZL Joanna Matecka.

Na piątek (6 października) lub sobotę rezydenci planują pikietę przed siedzibą resortu zdrowia, by wesprzeć w ten sposób prowadzących głodówkę.

We wtorek lekarze zaapelowali o spotkanie z premier Beatą Szydło, wicepremierem Mateuszem Morawieckim i prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Tego samego dnia głodujących odwiedził minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, a dzień później odbyły się rozmowy ministra z przedstawicielami Porozumienia Rezydentów OZZL. Uczestniczył w nich także zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Paweł Szrot.

Podczas rozmów Radziwiłł zaproponował, by dodatek 1,2 tys. zł do wynagrodzenia objął lekarzy rozpoczynających rezydenturę na trzech kolejnych specjalizacjach, poza sześcioma wskazanymi w przedstawionym tydzień wcześniej projekcie rozporządzenia. Rezydenci odrzucili tę propozycję. Ich zdaniem wzrost wynagrodzenia lekarzy rozpoczynających specjalizację, a nie tych, którzy ją kontynuują, jest sprzeczny z zasadami solidaryzmu społecznego i tworzy brak zaufania do państwa jako uczciwego regulatora.

Protestujący podkreślają, że ich głównym postulatem jest wzrost finansowania ochrony zdrowia do poziomu 6,8 proc. PKB w trzy lata, z drogą dojścia do 9 proc. przez najbliższe dziesięć lat. Chcą też zmniejszenia biurokracji, skrócenia kolejek, zwiększenia liczby pracowników medycznych, poprawy warunków pracy i podwyższenia wynagrodzeń. Lekarzy wspierają przedstawiciele innych zawodów zrzeszonych w Porozumieniu Zawodów Medycznych, m.in. fizjoterapeuci, psychologowie i ratownicy.

Rezydenci zorganizowali też akcję oddawania krwi pod hasłem "Niech poleje się krew". Krwiodawcom przysługuje dzień wolny od pracy, z którego protestujący korzystali. Według danych MZ w poniedziałek do punktów krwiodawstwa zgłosiło się 552 rezydentów, 410 z nich oddało krew.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH