Test już był, teraz czas na szkolenia: lekarze chcą się uczyć wypisywania recept

200 zł kary za błąd w recepcie, dla lekarza wypisującego miesięcznie od kilkudziesięciu do kilkuset recept, może oznaczać wydatek przewyższający jego dochód. Aby tego uniknąć, lekarze postanowili doskonalić się w przepisywaniu leków - zgodnym z odpowiednimi regulacjami prawnymi. W maju br. Naczelna Rada Lekarska opublikowała w tym celu test szkoleniowy. Zapowiada się ciąg dalszy tej edukacji.

Autorem testu, skierowanego do lekarzy wystawiających recepty na leki refundowane i opracowanego na podstawie przepisów obowiązujących w dniu 10 maja 2012 r., jest dr Maciej Jędrzejowski z Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie.

Pośpiech złym doradcą

- Zasady wystawianie recept na leki refundowane opierają się o ponad 20 różnych aktów prawnych - przypomina dr Jędrzejowski.

- Oczywiście podstawowym jest ustawa z 2004 r. oraz załącznik do rozporządzenia ministra zdrowia z 2008 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń medycznych. Część przepisów, jak chociażby lista leków refundowanych, ulega jednak ciągłym zmianom - wyjaśnia dr Jędrzejowski.

- Dlatego lekarz, aby mieć pewność, że na żadnym etapie nie popełni błędu przepisując pacjentowi leki ze zniżką powinien na bieżąco śledzić kolejne akty prawne - dodaje nasz rozmówca.

W jego opinii nawet najbardziej skrupulatny lekarz ma trudności z praktycznym wykazaniem się taką wiedzą. Na sprawdzenie zasad refundacji danego leku potrzeba co najmniej 5 minut. Gdy na recepcie znajdzie się ich kilka, to może okazać, że czas przewidziany na wizytę pacjenta jest zbyt krótki dla prawidłowego wystawienia recepty.

Oblali test
- Z informacji, jakie do mnie docierają okazuje się, że większość osób, która zdecydowała się z zmierzyć z majowym testem, w efekcie końcowym go oblała. To dowodzi, że lekarze mają podstawy, by obawiać się popełnienia błędów w trakcie wypisywania recepty - podkreśla autor testu.

Dlatego, zdaniem doktora, aby do takich sytuacji nie dochodziło, konieczne jest wsparcie lekarzy przy przyswajaniu dynamicznie zmieniających się przepisów.

- Czas lekarzy jest zbyt cenny, by sami monitorowali wszystkie zmiany w prawie. A skoro tak, to powinni korzystać z wiedzy osób za to odpowiedzialnych. Krótko mówiąc, powinni przechodzić odpowiednie szkolenia w tym zakresie. Takie zresztą już dawno zapowiadała była minister zdrowia Ewa Kopacz. Ostatecznie nic z tego nie wyszło - podkreśla dr Jędrzejowski.

Samorząd lekarski jest za
Jak przyznaje portalowi rynekzdrowia.pl Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, szkolenia w zakresie refundacji są lekarzom i lekarzom dentystom bardzo potrzebne. - Naczelna Izba Lekarska jest w trakcie uruchamiania, we współpracy z Ministerstwem Zdrowia, szkoleń dla lekarzy ze środków unijnych - przyznaje prezes.

Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie w multimedialnym programie edukacyjnym skierowanym do lekarzy, już oferuje takie szkolenia. Są one bezpłatne - dzięki wsparciu ze środków unijnych.

Jak informuje nas prezes Hamankiewicz, podobne szkolenia uruchamiają także inne samorządy lekarskie oraz aptekarskie.

Nawet prawnicy mają problem
Zdaniem Adama Kozierkiewicza, eksperta ochrony zdrowia, sama idea szkoleń jest dobra: - Tym bardziej, że ze zrozumieniem niektórych rozporządzeń problem mają sami prawnicy, a co dopiero mówić o osobach bez takiego przygotowania.

- Część przepisów i zasad stosowanych przy wypisywaniu recept  jest tez niezmiennych i w tym zakresie szkolenia mają sens - dodaje Adam Kozierkiewicz.

Przestrzega zarazem, iż taka edukacja nie zapewni lekarzom pełnej wiedzy, która uchroniłaby ich przed ewentualnymi błędami w wystawianych receptach.

Adam Kozierkiewicz zaznacza, że skoro sama lista leków refundowanych zmienia się co dwa miesiące, to każdy lekarz takie szkolenie powinien powtarzać kilka razy w roku. - To jednak wydaje się mało realne, biorąc pod uwagę liczne obowiązki lekarzy, w tym udział w wielu innych szkoleniach czy konferencjach medycznych - komentuje.

Będzie więcej niemedycznych kursów
Jak przyznaje Wiktor Wolfson, przewodniczący Związku Pracowników Ochrony Zdrowia Dolnego Śląska, w tym regionie podobnych szkoleń na razie nie ma: - Ale spodziewam się, że i tutejsza Izba Lekarska wkrótce zacznie tego rodzaju szkolenia organizować. Czy są potrzebne? Odpowiedź nie jest prosta...

- Z jednej strony dodatkowa wiedza jest przydatna - mówi Wiktor Wolfson. - Tylko, że ta wiedza nie pomaga lepiej leczyć pacjenta. Szkolenie, choć stanowi jakieś wsparcie dla lekarza, to z pewnością nie daje mu gwarancji, że uniknie pułapek zapisanych w prawie.

Jak zaznacza nasz rozmówca, obecne prawo komplikuje pracę lekarzy: - Dlatego można założyć, że będzie coraz więcej różnego typu niemedycznych kursów, w których lekarze będą musieli uczestniczyć, aby funkcjonować w systemie. Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH