GRUPA PTWP

Szulc: nie zakażemy kontraktów, proponujemy zabezpieczenia

  • PAP/Rynek Zdrowia
  • 21-03-2011 13:27
Wiceminister zdrowia Jakub Szulc

Proponujemy protestującym pielęgniarkom zabezpieczenia, które mają na celu uniemożliwienie przymuszania ich do pracy na podstawie kontraktów, ale nie możemy zakazać tej formy zatrudnienia - podkreślił w poniedziałek (21 marca) wiceminister zdrowia Jakub Szulc.

Szulc przypomniał, że pielęgniarki mają możliwość zatrudnienia na kontraktach od 1998 roku, a w 2005 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że nie można tego zakazać.

- My niczego nie zmieniamy, nie wprowadzamy żadnej nowości. Doprecyzowujemy istniejące przepisy - powiedział Szulc.

Wiceminister podkreślił także, że podczas negocjacji resort przedstawił przedstawicielkom Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych propozycje zabezpieczeń mających na celu ochronę przed przymuszaniem do podpisywania kontraktów i bezprawnym wydłużaniem czasu pracy.

- Przez cztery dni rozmów panie podkreślały, że są przeciwne kontraktom, ponieważ ta forma zatrudnienia jest wykorzystywana przez dyrektorów szpitali, by ograniczać ich prawa. My przedstawiliśmy zabezpieczenia, które mają przed tym chronić - wtedy usłyszeliśmy, że panie chcą, by kontrakty zostały zlikwidowane - powiedział Szulc. Dodał, że obecnie na kontraktach zatrudnionych jest 5 proc. pielęgniarek i 40 proc. lekarzy.

Zaznaczył, że Ministerstwo Zdrowia jest gotowe do rozmów z pielęgniarkami na temat problemów związanych z pracą na kontraktach i ma przygotowane rozwiązania, ale nie może zakazać tej formy zatrudnienia.

Przedstawicielki OZZPiP piąty dzień okupują sejmową galerię. Domagają się wprowadzenia zakazu zatrudniania ich w szpitalach na podstawie kontraktów. Jak twierdzą, nie jest to sprzeczne z prawem.

- Protest jest kontynuowany. Przekażemy dziś marszałkowi Sejmu Grzegorzowi Schetynie i ministrowi Michałowi Boniemu opinię prawną niezależnego eksperta, z której wynika, że nasze oczekiwania nie są sprzeczne z konstytucją. Oczekujemy na rozmowy - powiedziała agencji wiceprzewodnicząca OZZPiP Longina Kaczmarska.

Czytaj więcej:    pielęgniarki |  protest pielęgniarek |  Jakub Szulc

Kto tu kłamie?
  • 2011-03-21
  • 18:01:19
  • ~Janiz
nigdy nie istniała możliwość zatrudniania pielęgniarek czy lekarzy do "normalnej" pracy na kontraktach w SPZOZ. Można tylko zamawiać określone świadczenia zdrowotne na podstawie art. 35.1 Ust. o ZOZ. Ta sama ustawa zakazuje wprost w art. 1.5 wykonywania tych samych świadczeń zdrowotnych na terenie SPZOZ przez jakikolwiek inny podmiot. To znaczy, że jeżeli szpital świadczy przez swoich pracowników opiekę medyczną nad pacjentem w określonej specjalności medycznej, to żaden inny podmiot gospodarczy nie może tego samego robić na jego terenie. I nieważne jest, czy odbywa się to po, czy w trakcie godzin normalnej ordynacji. Zgodnie z Ustawą, za takie praktyki na mocy art 15.4 należy wykreślić ZOZ z rejestru placówek ochrony zdrowia. W związku z określeniem w art 32j co to jest dyżur medyczny, nie może on być przedmiotem postępowania konkursowego. Zatrudnianie pielęgniarek i lekarzy na dodatkową umowę do tej samej pracy, stanowi obejście prawa i przez to jest czynnością nieważną. Dodatkowo łamie przepisy pracy o prawie do wypoczynku, wynagrodzenia za nadgodziny i do świadczeń społecznych. Powinno być więc ścigane przez organa, chociażby na mocy art. 219 KK, a ze względu na powodowanie stanu zagrożenia dla zdrowia i życia z art. 160 KK. Przy okazji pojawiło się wiele hien żerujących na tej patologii - czyli tzw. outsourcing. Pojawiły się firmy pośredniczące w zatrudnianiu personelu dla SPZOZ, pełniące funkcję nielegalnych agencji pracy. Działalność taka jest bowiem regulowana od 1998 r. ustawowo i wykonywana od 2004 r. jedynie przez certyfikowane agencje pracy zatrudniające personel czasowy na umowach o pracę. Firmy te uzyskując monopol na swoją działalność gwarantują dyrektorom SPZOZ najniższe stawki wynagrodzenia, co powoduje odpływ wykwalifikowanego personelu, ale tym akurat nikt się nie przejmuje. To już spowodowało dramatyczne pogorszenie jakości świadczeń i stan zagrożenia bezpieczeństwa pacjentów. Każdy kto miał kontakt zawodowy z Izbą Przyjęć, SOR, zespołami Ratownictwa Medycznego a nawet z oddziałami zatrudniającymi personel na kontraktach może to potwierdzić. Dlaczego tak się dzieje od 13 lat? Dlatego, że niskie wynagrodzenie w ochronie zdrowia wymusza na pracownikach zgodę na takie nielegalne i nieetyczne postępowanie. Kto się nie zgadza ten nie pracuje. Refleksja pojawi się jednak jak przyjdzie choroba czy starość i zostanie kilkaset tysięcy ludzi bez środków do życia. Ale to już nie jest zmartwienie tego rządu i Pani Kopacz. Problemów z tym związanych jest wiele. Np. czy uzyskane w tym systemie specjalizacje są do uznania, skoro adept wykonuje czynności w ramach własnej działalności i bez żadnego nadzoru, nie mogąc na bieżąco wykonywać poleceń nauczyciela bo przesądza to o zamianie takiej umowy na stosunek pracy? Komu udziela zgody pacjent na czynności medyczne, przetwarzanie danych osobowych i proces opieki i leczenia? Szpitalowi, któremu podpisuje stosowne zgody czy firmie, o której nawet nie wie że istnieje, a która bez jego zgody dokonuje na nim różne czynności medyczne i prawne? I najważniejsze - jak można wykonywać pracę pielęgniarki w SPZOZ mającą wszelkie cechy stosunku pracy jako działalność gospodarczą. Każdy kadrowy zaraz pokaże odpowiednie paragrafy Kodeksu Pracy z art. 22 na czele.
Oficjalne stanowisko Związku
  • 2011-03-21
  • 16:03:19
  • ~nata
PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia