Światopogląd i medycyna, czyli spór o pigułkę "dzień po" Ponad połowa Polaków uważa, iż łatwy dostęp do pigułki "dzień po" propaguje swobodę seksualną i brak odpowiedzialności za relacje intymne (57 proc.) Fot. Fotolia

Pierwsza fala dyskusji o antykoncepcji awaryjnej przetoczyła się w 2015 r., gdy wprowadzano sprzedaż ellaOne bez konsultacji z lekarzem. Teraz zapalnikiem stał się wymóg posiadania recepty na tę pigułkę. Polemiści często zapominają, że spór ten ma drugie, światopoglądowe dno, a gdy zbyt radykalnie narzuca się własną "prawdę", staje się nierozwiązywalny.

W styczniu 2015 r. Komisja Europejska zezwoliła na dopuszczenie do sprzedaży bez recepty preparatu ellaOne, tzw. pigułki dzień po.

Na początku kwietnia 2015 r. ówczesny minister zdrowia Bartosz Arłukowicz podpisał zmianę rozporządzenia. Zgodnie z nią pigułka mogła być sprzedawana bez recepty osobom, które skończyły 15 lat. W tym czasie w kraju przetoczyła się pierwsza fala dyskusji zwolenników i przeciwników takiego rozwiązania.

23 lutego br. minister zdrowia Konstanty Radziwiłł poinformował, że skoro wszystkie hormonalne środki antykoncepcyjne są dostępne na receptę, nie ma powodu, by pigułkę "dzień po", która ma silne działanie, traktować inaczej. Wcześniej (14 lutego) rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, który m.in. wprowadził wydawanie ellaOne wyłącznie z przepisu lekarza.

Resort zdrowia: zadecydowały względy medyczne
- Wydawanie leku na receptę to procedura, która ma na celu zapewnienie pacjentom maksymalnego bezpieczeństwa farmakoterapii. Tymczasem obecnie już bardzo młode osoby (nawet po 15. r.ż.) mogą bez kontroli lekarskiej kupić i stosować ten środek - twierdzi Ministerstwo Zdrowia.

Szef resortu zdrowia stoi na stanowisku, że "leki silnie działające; potencjalnie niebezpieczne; mogące kolidować z innymi lekami; mogące wywołać szkodę u pacjenta, czy w tym przypadku u pacjentki, muszą być dostępne tylko w takim trybie - porada lekarska, recepta i wykupienie leku w aptece".

Podmiot odpowiedzialny ellaOne, Laboratoire HRA Pharma, w ulotce dla pacjenta szczegółowo wymienia możliwe działania niepożądane. Jako częste, czyli mogące wystąpić u 1 na 10 osób, podano m.in. mdłości, bóle brzucha i głowy, wymioty czy bolesne miesiączkowanie.

Pigułki ellaOne zostały dopuszczone do obrotu w UE w 2009 r. Substancja czynna preparatu to octan uliprystalu. Główny mechanizm działania polega na hamowaniu lub opóźnianiu owulacji.

Specjaliści o działaniach niepożądanych
- Każdy lek ma działania niepożądane. W przypadku ellaOne nie są one niczym szczególnym ani wyjątkowym w stosunku do innych leków - mówi dr Leszek Borkowski, b. prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych oraz ekspert ds. produktów leczniczych pracujący na rzecz struktur Komisji Europejskiej.

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH