Stomatolodzy o poprawie leczenia próchnicy u dzieci. Jak się za to zabrać? Specjalista: - Jeżeli będziemy jedli 40 kg cukru na osobę, to stomatolodzy urobią sobie rączki po łokcie i naprawdę nie uda nam się nic zmienić. Fot. Jeremy Miles/Flickr (CC BY-SA 2.0)

Polskie dzieci nie są skazane na próchnicę, ale potrzebne są konkretne działania - podkreślali uczestnicy czwartkowej (14 września) debaty w Poznaniu. Zapowiedziano stworzenie "Białej Księgi Stomatologii Dziecięcej" z opiniami i pomysłami na usprawnienie tej opieki, która trafi do resortów zdrowia i edukacji.

Debatę, pod honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka, zorganizowano w trakcie 26. Środkowoeuropejskiej Wystawy Produktów Stomatologicznych CEDE 2017.

Michalak w nagraniu skierowanym do uczestników podkreślił, że obecnie w Polsce można już mówić o epidemii próchnicy u dzieci.

- Apeluję do ministra zdrowia, zresztą bardzo konsekwentnie, o podejmowanie działań na rzecz ochrony zdrowia dzieci, tego zdrowia stomatologicznego. Oczekujemy konkretów, oczekujemy praktycznego działania, bo dużo różnych teoretycznych rzeczy gdzieś krąży w rzeczywistości. Większości nie znamy, bo te pomysły nie zostały przedstawione. Z tego, co wiem, nawet ze środowiskiem nie do końca były konsultowane - a to trzeba zrobić - mówił.

Dentyści: Dzieci? To wdzięczny pacjent
Rzecznik Praw Dziecka zaznaczył, że niezbędne jest szybkie podjęcie działań nad stworzeniem narodowej strategii walki z próchnicą u dzieci.

Zaprezentowano wyniki badań ankietowych, przeprowadzanych od czerwca do końca sierpnia na grupie ponad 730 lekarzy dentystów, stażystów oraz studentów stomatologii. W badaniu ankietowani przedstawili swoją opinię w odniesieniu do planowanych zmian w opiece stomatologicznej dzieci i młodzieży.

Jak podkreślała prof. dr hab. n. med. Dorota Olczak-Kowalczyk, konsultant krajowy w dziedzinie stomatologii dziecięcej, a także inicjatorka ankiety, polscy lekarze dentyści nie tylko chcą, ale i w zdecydowanej większości leczą dzieci, co deklaruje aż 94 proc. ankietowanych. Ci, co robią to bez warunków wstępnych, wyjaśniają, że takie jest powołanie lekarza dentysty (sześciu na dziecięciu pytanych), dodatkowo czterech na dziesięciu dodaje, że "to wdzięczny pacjent".

- Należy równocześnie zauważyć, że co trzeci lekarz dentysta leczy dzieci tylko prywatnie. 38 proc. z tej grupy twierdzi, iż przyczyna tkwi w tym, że kontrakt NFZ nie zapewnia finansowania odpowiadającego włożonym środkom oraz czasowi, który trzeba poświęcić na leczenie. 18 proc. uważa, że kontrakt NFZ skutkuje wprowadzeniem trudnych do zaakceptowania obowiązków w sferze organizacji pracy. Największa grupa ankietowanych (44 proc.) nie leczy dzieci "na NFZ", gdyż po prostu nie może zdobyć kontraktu - powiedziała Olczak-Kowalczyk.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH