Stanowisko ministerialne: szkoły mają zdrowo żywić. Dyrektorzy: tego się nie da zrobić

Ministrowie zdrowia, edukacji narodowej oraz sportu i turystyki przyjęli stanowisko w sprawie działań podejmowanych przez szkoły w zakresie zdrowego żywienia uczniów.

Jak informuje MEN, przy współudziale Ministerstwa Zdrowia, Głównego Inspektoratu Sanitarnego, Instytutu Matki i Dziecka, Instytutu Żywności i Żywienia, po raz pierwszy w Polsce przygotowano stanowisko w sprawie zdrowego żywienia uczniów w szkołach.

Dokument został podpisany przez szefów resortów edukacji narodowej, zdrowia oraz sportu i turystyki. Treść stanowiska nawiązuje m.in. do Narodowego Programu Zdrowia na lata 2007-2015; POLHEALTH Narodowego Programu Zapobiegania Nadwadze i Otyłości oraz Przewlekłym Chorobom Niezakaźnym przez poprawę Żywienia i Aktywności Fizycznej na lata 2007-2011.

Stanowisko jest podstawą do wdrażania i upowszechniania w Polsce europejskiego programu HEPS (Healthy Eating and Physical Activity in Schools), realizowanego w latach 2009-2011 z funduszy UE w ramach Programu Zdrowia Publicznego. Aktualnie w Polsce opracowano adaptację programu oraz rozpoczęto realizację projektu pilotażowego w szkołach.

Więcej: www.men.gov.pl

Według autorów stanowiska, niezbędne jest podjęcie przez szkoły wszystkich typów działań w zakresie wspierania zdrowego żywienia uczniów, w tym m.in.:

- dobór asortymentu produktów żywnościowych i napojów w sklepikach szkolnych zgodny z zasadami zdrowego żywienia (zwłaszcza ograniczenie produktów i napojów o dużej zawartości cukru, soli i tłuszczów);
- tworzenie warunków umożliwiających spożywanie śniadań szkolnych w klasach przez wszystkich uczniów, wspólnie z nauczycielem;
- zapewnienie uczniom dostępu do wody pitnej;
- uwzględnianie specyficznych potrzeb żywieniowych uczniów z chorobami przewlekłymi (m.in. z otyłością, cukrzycą, celiakią, fenyloketonurią, nietolerancją mleka).

Tymczasem, jak podaje Gazeta Wyborcza, ostatnia kontrola w Małopolsce wykazała, że uczniowie dostają kluski przez pięć dni w tygodniu, piją przesłodzone kompoty, jedzą półkilogramowe purée z ziemniaków (by obiad sprostał ustalonej przez dietetyków wartości kalorycznej).

Dyrektorzy szkół czytając zalecenia wskazują, że baniaki z wodą na korytarzach to koszt powyżej 300 zł miesięcznie. Pytają, kto ma za nią zapłacić. Żadna z krakowskich szkół nie serwuje również na stołówce osobnych obiadów dla dzieci z cukrzycą, nietolerancją mleka czy otyłych.

Więcej: www.gazeta.pl Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH