Sprawne zarządzanie kolejką pacjentów także wymaga nakładów FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Dokładając publiczne pieniądze do leczenia zaćmy, trzeba jednocześnie bardzo uważnie obserwować, jak szpitale radzą sobie z ich wydawaniem - od strony zarządczej i organizacyjnej - zgodnie przyznają eksperci, z którymi rozmawiamy o możliwości skrócenia kolejek do operacji usuwania zaćmy.

Przypomnijmy, że w 2017 r. NFZ zwiększył finansowanie takich operacji łącznie o 158 mln zł w porównaniu z rokiem 2016. Czy te dodatkowe pieniądze są w pełni wykorzystywane? 

Pieniądze i zmiany organizacyjne
- Dodatkowe środki finansowe są oczywiście bardzo potrzebne dla zwiększenia liczby operowanych pacjentów. Jednak, aby były w pełni wykorzystane, potrzeba współpracy zarówno ze strony zespołu operacyjnego, jak i dyrektorów placówek - podkreśla prof. Ewa Mrukwa-Kominek, kierownik Kliniki Okulistyki i Katedry Okulistyki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Okulistycznego.

- Podam przykład szpitala, w którym kieruję Oddziałem Okulistyki Dorosłych (Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Katowicach - red.). Zwiększenie finansów z NFZ, reorganizacja pracy, zorganizowanie na dodatkowe godziny operacyjne całych zespołów - to jeszcze nie wszystko - stwierdza specjalistka.

Podkreśla, że do sprawnego funkcjonowania oddziału konieczne jest również poszerzenie zakresu pracy rejestracji i obsługi izby przyjęć oraz zwiększenie liczby pielęgniarek na oddziale. - A jak wiemy, personel pielęgniarski jest w znacznym deficycie w wielu szpitalach - przypomina profesor.

Kolejny problem to tzw. zarządzanie kolejką. - Wzrost liczby zabiegów wymusza przesunięcie całej listy oczekującej, co wiąże się zarówno ze zwiększeniem nakładu pracy, jak i środków finansowych - mówi prof. Mrukwa-Kominek.

Podkreśla, że samo listowne poinformowanie o przesunięciu terminu nie wystarcza, ponieważ część pacjentów, która miała już operację np. w ośrodku prywatnym lub w ramach tzw. ustawy transgranicznej, nie informuje o tym fakcie placówki, w której znajduje się na liście oczekujących NFZ, co powoduje powstanie "dziur".

- Do pełnej weryfikacji listy oczekujących jest potrzebny dodatkowy personel, który będzie kontaktował się z pacjentem - zaznacza profesor.

Czytaj także: Samo dosypywanie pieniędzy nie skróci kolejek do operacji zaćmy

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH