Słowacka postkomuna - nie wierzyłem, że to zrobią

Słowacki rząd wprowadzając stan wyjątkowy w szpitalach pokazuje swoją postkomunistyczną mentalność. Trudno to inaczej wytłumaczyć - mówi w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Nie ukrywam: jestem zaskoczony wprowadzeniem stanu wyjątkowego przeciwko protestującym na Słowacji lekarzom. Sądziłem, że skończy się na pogróżkach. Mamy jednak realne działania słowackiego rządu będące praktycznie realizacją idei, zgodnie z którą człowieka można zmuszać do pracy na rzecz państwa, do swego rodzaju niewolnictwa.

Obowiązkiem rządu jest zagwarantowanie opieki medycznej obywatelom. Ale za tę opiekę, jak za wszystko, trzeba odpowiednio zapłacić. Posługując się wprowadzaniem stanu wyjątkowego równie dobrze można zagwarantować np. samochód za pół ceny dla każdego Słowaka zmuszając robotników w fabryce do pracy za głodowe stawki. To jest absurd.

Takie rozwiązania wdrażane w środku Europy, w cywilizowanym kraju należącym do UE, wydają się wręcz niemożliwe. Warto jednak przypomnieć, że po niefortunnych żartach Ludwika Dorna, który odgrażał się swego czasu, że "weźmie lekarzy w kamasze", środowisko lekarskie jeszcze bardziej się zmoblizowało i zroganizowało. Tak będzie zapewne obecnie na Słowacji.

Czy taka sytuacja byłaby możliwa także w Polsce? Jeszcze wczoraj powiedziałbym, że nie. Ale skoro tuż za naszą granicą została przełamana pewna bariera psychologiczna, może to oznaczać, że nasi europejscy przywódcy także zechcą skorzystać z wytyczonej ścieżki.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH