Sławomir Neumann szefem klubu PO. Wygrał z Ewą Kopacz Poseł Sławomir Neumann, szef klubu PO; FOT. PTWP

Lider pomorskiej PO, ustępujący wiceminister zdrowia Sławomir Neumann został w czwartek (12 listopada) wybrany szefem klubu parlamentarnego Platformy.

Swoją kontrkandydatkę, ustępującą premier Ewę Kopacz, Neumann pokonał stosunkiem głosów 94 do 72. Klub wskazał też kandydatów na wicemarszałków Sejmu i Senatu - Małgorzatę Kidawę-Błońską i Bogdana Borusewicza.

- Wygrał mój kontrkandydat, czyli pan minister Neumann, stosunek głosów bodajże 94 do 72 - to jest 22 głosy - powiedziała Kopacz dziennikarzom po ogłoszeniu wyników wyborów.

Jak podkreśliła, "tak zdecydował klub w demokratycznej partii, jaką jest Platforma Obywatelska". - Przyjmuję ten wynik, pogratulowałam przewodniczącemu klubu, bo to rzeczywiście czas jest wyjątkowo trudny i dzisiaj my będziemy walczyć o to, jakim klubem opozycyjnym tak naprawdę będziemy - dodała.

Przyznała, że porażka w czwartkowym głosowaniu "trochę boli". - Ale pamiętajmy, że każda porażka też wzmacnia - podkreśliła. Zapewniła, że szanuje, iż wygrała koncepcja Neumanna. Pytana, czy martwi się o swoje szanse w głosowaniu na szefa partii Kopacz odpowiedziała: - Będę się martwić wtedy, kiedy będą liczyć głosy, gdy będziemy już po głosowaniu.

Neumann z kolei mówił po zwycięskim dla siebie głosowaniu, że Platforma jest obecnie w momencie, w którym musi się "przedefiniować" z partii rządzącej na partię opozycyjną.

- To jest ten moment debaty, która będzie się teraz toczyła w czasie kampanii wewnętrznej na szefa partii. To jest te kilka tygodni, które Platforma musi wykorzystać na to, by dobrze przygotować się do roli największej partii opozycyjnej - przekonywał nowy szef klubu PO.

Wskazał, że przed PO stoi wiele wyzwań, m.in. to, aby "dać odpór złym pomysłom rządzących, które mogą się pojawić w głowach". Pytany o to, jak widzi współpracę PO z nowym rządem stwierdził, że zależy to od zgłaszanych projektów. - Jeśli będą to dobre pomysły, to nie będziemy protestować - zadeklarował.

- Platforma musi być merytoryczną, mocną opozycją. Jeżeli będą złe projekty, to będziemy twardo przeciw temu protestować, niezależnie, kto byłby szefem klubu, czy szefem partii. Partii, która broni wolności, która chroni dorobek tych 25 lat - zapowiedział.

Dodał, że celem jest też budowa "projektu politycznego, który ma szansę wygrać za trzy lata wybory samorządowe, a za cztery parlamentarne".

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH