Skutki likwidacji izb wytrzeźwień odczuwają szpitale

Katowiccy radni chcą zlikwidować izbę wytrzeźwień, której utrzymanie każdego roku kosztuje 1,5 mln zł. W opinii samorządowców, nietrzeźwi powinni trafiać do policyjnej izby zatrzymań lub szpitala.

Jak informuje Gazeta Wyborcza, co miesiąc do katowickiej izby wytrzeźwień trafia 400-450 pijanych. Radni PO uważają, że izba to kosztowny relikt PRL. W ich opinii, nietrzeźwy, który łamie prawo powinien trafić do policyjnej izby zatrzymań, a ten, który wymaga pomocy medycznej, do szpitala.

Innego zdania są władze Sosnowca. Do tutejszej izby wytrzeźwień trafiają pijani mieszkańcy kilku miast Zagłębia. Koszt utrzymania izby to 1,5 mln zł, dochód 1,1 mln zł, ale magistrat uważa, że likwidacja izby przyniosłaby więcej szkody niż pożytku, wiązałaby się z obciążeniem tym problemem szpitali.

W Kielcach, gdzie izbę wytrzeźwień zlikwidowano jesienią 2010 r. liczba nietrzeźwych trafiających na szpitalny oddział ratunkowy w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym sięga 140-160 osób miesięcznie.

– SOR w naszym szpitalu zaspokaja potrzeby Kielc i powiatu kieleckiego, w sumie 400 tys. mieszkańców. Codziennie na oddział przyjmowanych jest ponad 200 pacjentów, nadwykonania co roku sięgają prawie 3,5 mln zł. Do tych wyzwań doszedł jeszcze problem nietrzeźwych pacjentów – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Jan Gierada, dyrektor szpitala.

Największym problemem jest to, co zrobić z nietrzeźwym, która po zbadaniu nie kwalifikuje się do hospitalizacji. Odesłać pijanego na ulicę? Dyrektor podaje przykład nietrzeźwego odwiezionego do miejsca zamieszkania, który zasnął w śniegu tuż przed domem. Do szpitala trafił z powrotem z odmrożonymi stopami i dłonią.

– Jeśli osoba nietrzeźwa nie złamała prawa i nie zakłóciła miru rodzinnego, nie może trafić do policyjnej izby zatrzymań. Jeśli nie wymaga hospitalizacji, szpital jest ostatnim miejscem, gdzie powinna trzeźwieć. SOR nie może się zamieniać w izbę wytrzeźwień. Musi być jakaś alternatywa – podkreśla dyrektor Gierada.

Pierwsza próba rozwiązania problemu w Kielcach została już podjęta. Szpital porozumiał się z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie. Pijani pacjenci, którzy nie wymagają hospitalizacji, będą przewożeni do ośrodka, który powstał w miejsce izby wytrzeźwień.

– Mamy deklarację dyrektora ośrodka Marka Sceliny, że dziennie jest w stanie przyjąć 4-6 takich pacjentów. Według ustaleń, ze szpitala do ośrodka ma nietrzeźwych przewozić policja – wyjaśnia Jan Gierada.



comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH