Dlatego, zdaniem szefa samorządu lekarskiego, dochodzi do wykorzystania łatwości przekierowania „nocnego” pacjenta ze swojego pokoju do sąsiadującego z nim szpitalnego oddziału ratunkowego lub na izbę przyjęć. To z kolei powoduje, że na SOR trafiają pacjenci, którzy nie powinni się tam znaleźć.

Z kolei Jacek Krajewski, prezes zrzeszającego lekarzy rodzinnych Porozumienia Zielonogórskiego, zwraca uwagę, że proponowane zasady są dość ryzykowne.

- Jeśli w szpitalu nocna i świąteczna opieka będzie sąsiadować z oddziałem ratunkowym, racjonalne kierowanie strumieniem pacjentów stanie się trudne, gdyż wielu z nich „drzwiami i oknami” będzie starało dostać się na izbę przyjęć lub SOR. Trafią tam również mniej pilni pacjenci. Tak zresztą dzieje się nie tylko w Polsce - przestrzega.

Takie przyjęto zasady gry
Przypomnijmy, że placówki medyczne, aby wejść do sieci musiały spełnić łącznie m.in. następujące warunki: udzielać świadczeń w ramach izby przyjęć albo szpitalnego oddziału ratunkowego na podstawie umowy z NFZ przez okres co najmniej 2 ostatnich lat oraz posiadać konkretne oddziały wymienione w ustawie.

Placówki, które znajdą się w sieci, będą podzielone na kilka różnych poziomów tzw. systemu zabezpieczenia. Pierwszy stopień to głównie szpitale powiatowe, drugi - ponadpowiatowe, a trzeci - wojewódzkie. Kolejne poziomy to szpitale: pediatryczne, ogólnopolskie, onkologiczne i pulmonologiczne.

Ogłoszone we wtorek wykazy szpitali zakwalifikowanych do sieci zostaną jeszcze do 26 września uzupełnione o placówki, które powstaną w wyniku połączenia dwóch lub więcej podmiotów leczniczych.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH