Senat: tak debatowali o nowelizacji ustawy refundacyjnej

W trwającej blisko cztery godziny debacie senatorowie nie zgłosili poprawek do noweli ustawy refundacyjnej.

Senator Michał Seweryński (PiS) pytał m.in. o to, jak szybko powstanie elektroniczny system pozwalający zweryfikować uprawnienia pacjenta. Minister Arłukowicz zapewnił, że są już przygotowane rozwiązania ustawowe i wyraził nadzieję, że Centralny Wykaz Ubezpieczonych uda się przygotować rzetelnie, ponieważ jest on w Polsce potrzebny.

Natomiast pytany przez senator Helenę Hatkę (PO) o to, kiedy resort przygotuje rozporządzenie dotyczące zasad kontroli NFZ, poinformował, że prace "trwają cały czas" i zachęcił środowisko aptekarzy i lekarzy do udziału w tych działaniach.

Senator Aleksander Pociej (PO) pytał, czy nie można uszczegółowić w ustawie refundacyjnej przypadków karania aptekarzy za błędną realizację recepty, tak jak proponowało środowisko aptekarskie. "Nie wykluczam doprecyzowania" - odparł Arłukowicz, jednak dodał, że takie uszczegółowienia najlepiej doprecyzować na poziomie rozporządzeń.

Senatorowie w swoich wystąpieniach odnosili się głównie do uchwalonej w ub. r. ustawy refundacyjnej, a nie rozpatrywanej obecnie przez Senat jej nowelizacji. Marek Borowski (niezależny) podkreślał, że w przepisach o karach dla lekarzy zabrakło procedur odwoławczych, były za to nieprecyzyjne określenia, np. mówiące o karaniu za "utrudnianie kontroli".

- Uważam, że to był bezpośredni wpływ NFZ, który ułatwiał sobie pracę. (...) To jest typowy przypadek, w którym prawo jest konstruowane w interesie instytucji, a nie obywatela - stwierdził Borowski.

Podobnie ustawę ocenił Leszek Czarnobaj (PO).

- Jeżeli urzędnik tworzy projekt ustawy ze swojego punktu widzenia, to będzie ustawa zawsze urzędnicza. Nie mam nic przeciwko urzędnikom, ale nie mogą być głównymi twórcami ustawy, która ma służyć pacjentom - zaznaczył.

Dorota Czudowska z PiS oceniła, że problemów z ustawą byłoby dużo mniej, gdyby lista leków refundowanych nie była opublikowana przed wigilią, tylko wcześniej.

Bogdan Pęk (PiS) podkreślił, że ''to pierwsza ustawa, która kosztowała rządzących sporo punktów i słusznie". Dodał, że nie zazdrości Arłukowiczowi, że "musi posprzątać" po swojej poprzedniczce Ewie Kopacz.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH