Senacka komisja zdrowia za odrzuceniem ustawy o uzgodnieniu płci Ustawa ma ułatwić procedurę zmiany płci osobom, których płeć metrykalna jest inna od odczuwanej Fot. Archiwum RZ

Senacka komisja zdrowia opowiedziała się w czwartek (30 lipca) za odrzuceniem ustawy o uzgodnieniu płci - ma ona ułatwić tę procedurę osobom, których płeć metrykalna jest inna od odczuwanej. Komisja praw człowieka, praworządności i petycji nie podjęła decyzji w tej sprawie.

Sejm ustawę o uzgodnieniu płci uchwalił w ubiegłym tygodniu. Ma ona uprościć tę procedurę, która będzie prowadzona w trybie nieprocesowym, bez konieczności pozywania własnych rodziców, jak ma to miejsce obecnie. Sąd orzeczenie ma wydawać m.in. na postawie dwóch orzeczeń lekarskich.

W czwartek ustawę rozpatrywała senacka komisja praw człowieka, praworządności i petycji, a także komisja zdrowia.

W trakcie posiedzenia pierwszej z nich wiceministrowie - zdrowia, Igor Radziewicz-Winnicki oraz sprawiedliwości - Jerzy Kozdroń, wyjaśniali, że ustawa dotyczy wyłącznie kwestii prawnych i proceduralnych, wiążących się ze zmianą płci wpisanej do aktu urodzenia i później wydanych dokumentów. Podkreślali, że nie dotyka ona procedur medycznych, bo te są przeprowadzane przez lekarzy zgodnie z aktualną wiedzą medyczną.

Obecnych na posiedzeniu seksuologów - Lwa Starowicza oraz Stanisława Dulkę - senatorowie pytali m.in. o to, na jakim etapie leczenia są w stanie wydać swoim pacjentom orzeczenia o transseksualizmie. Ci wskazywali, że jest to możliwe dopiero po diagnozie obejmującej badania psychologiczne, psychiatryczne i seksuologiczne. Zaznaczali, że nie odbywa się to w trakcie jednej wizyty, a diagnoza obejmuje też tzw. test realnego życia, w trakcie którego osoba ubiegająca się o wydanie zaświadczenia przez dwa lata musi funkcjonować w społeczeństwie w płci docelowej.

Zgodnie z ustawą wnioski o uzgodnienie płci sąd ma rozpatrywać za zamkniętymi drzwiami, a zainteresowanym w sprawie ma być wyłącznie wnioskodawca. Kozdroń tłumaczył, że zdecydowano się na postępowanie bez udziału innych osób ze względu na to, że prawo do uzgodnienia płci jest jednym z najważniejszych przyrodzonych praw godności ludzkiej. - To prawo tak osobiste, że jego dzielenie z innymi osobami trudno sobie wyobrazić - powiedział.

Te wyjaśnienia nie przekonały senatora Jana Rulewskiego (PO). Jego zdaniem taki zapis postawiłby prawo osoby ubiegającej się o zmianę płci metrykalnej wyżej niż prawo jej ewentualnych dzieci do życia w rodzinie. W związku z tym zaproponował poprawkę, zgodnie z którą prawo do złożenia wniosku o uzgodnienie płci przysługiwałoby osobom nie tylko niepozostającym w związku małżeńskim, co przewiduje ustawa, ale też nieposiadającym małoletnich dzieci.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH