Sejm: projekt Porozumienia Zielonogórskiego do dalszych prac

Lekarze nie musieliby już określać na receptach poziomu refundacji leków - zakłada obywatelski projekt noweli ustawy refundacyjnej przygotowany przez Porozumienie Zielonogórskie. W czwartek (13 marca) debatował nad nim Sejm - wszystkie kluby chcą dalszych prac nad projektem.

Przedstawiciel komitetu inicjatywy ustawodawczej, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie Jacek Krajewski podkreślił, że pod projektem podpisy złożyło 150 tys. osób. Jak mówił, po wejściu w życie ustawy refundacyjnej w 2012 r. praktyka życia codziennego pokazała, w jakim zakresie ustawa ta nie spełnia oczekiwań, stąd projekt nowelizacji.

Podkreślał, że skomplikowany sposób określania poziomu refundacji przez lekarza wpływa na wydłużenie czasu przyjęcia pacjenta. Według niego doszło też do sytuacji, że lekarz bez udowodnienia danej choroby, a mając tylko podejrzenie tej choroby, nie może przepisać leku z refundacją w danym wskazaniu i musi wypisać receptę na 100 procent. Projekt przewiduje powrót do refundacji ze względu na wskazania kliniczne.

Jak przekonywał, sposobem, który może odciążyć lekarzy w określaniu poziomu refundacji jest wykorzystanie Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10 rewizja 10. - Kody chorób według tej klasyfikacji mogłyby być powiązane automatycznie z poziomem odpłatności i na podstawie kodu choroby, system w aptece pokazywałby poziom odpłatności. Nie byłoby więc konieczności wpisywania poziomu odpłatności przez lekarza - wyjaśniał Krajewski.

Ponadto projekt zakłada wprowadzenie limitu kosztów, jakie na zakup leków refundowanych ponosiłby pacjent w ciągu roku. Autorzy projektu chcą, by była to trzykrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę. Po przekroczeniu wyznaczonego limitu wydatków na leki refundowane, całość dalszych kosztów zwracałby pacjentowi Narodowy Fundusz Zdrowia.

Czytaj: FPZ: posłowie zainteresowani naszą propozycją zmian

W proponowanej nowelizacji znalazły się także zapisy dotyczące aptekarzy. Według PZ obecnie apteki tuż przed zmianą listy refundacyjnej ograniczają zapasy leków, ponieważ obawiają się straty finansowej. - Gdy nowe obwieszczenie obniży cenę danego leku, wówczas apteka musi sprzedać go po tej niższej cenie, mimo że kupiła go za cenę wyższą, obowiązującą w poprzednim obwieszczeniu - wyjaśniał Krajewski.

Projekt przewiduje, że aptekarz miałby prawo zwrócić lek do hurtowni po cenie zakupu.

Wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki, podkreślał natomiast, że charakterystyka produktu leczniczego potwierdza wskazania do stosowania danego preparatu, a zniesienie refundacji na tej podstawie zdejmie odpowiedzialność za ewentualne niepożądane działania leku. Podkreślał ponadto, że określanie poziomu refundacji przez lekarza nie jest tak skomplikowaną czynnością.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH