SLD: program zdrowotny PO i PiS - wybór między dżumą a cholerą

Program zdrowotny PO zakładający urynkowienie ochrony zdrowia i program PiS, który zakłada upaństwowienie, to wybór między dżumą a cholerą - uważa szef SLD Leszek Miller. Jego zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest uspołecznienie ochrony zdrowia.

Program zdrowotny PO i PiS, to typowy wybór, między dżumą a cholerą, Platforma bowiem proponuje urynkowienie ochrony zdrowia, a PiS upaństwowienie. SLD proponuje uspołecznienie, to najlepszy wariant - powiedział Miller w poniedziałek, 7 kwietnia, na konferencji prasowej w Sejmie.

Dodał, że w Polsce kolejki do lekarzy nie nikną, "a coraz więcej obywateli naszego kraju ma problemy z dotarciem do lekarzy, zwłaszcza specjalistów". - Najbardziej niepokoi nas to, że w ochroniezdrowia zaczyna dominować pieniądz, nie służba dla pacjenta, nie pacjent, ale pieniądz, zysk, a zysk w ochronie zdrowia często oznacza śmierć - stwierdził szef SLD.

Program SLD zakłada, że państwo nie może wycofać się ze swojej odpowiedzialności za zdrowie i ochronę obywateli, państwo musi gwarantować odpowiednie wydatki i musi zapewnić sieć publicznych szpitali, które nie będą nastawione na zysk, tylko będą jak najlepiej leczyły ludzi - mówił Miller.

 B. minister zdrowia Marek Balicki (SLD) ocenił, że proponowany przez rząd tzw.pakietkolejkowy i pakiet onkologiczny, to "nie leczenie przyczyn choroby, ale próba leczenia objawów". - To nie może się powieść bez zmiany głównych przyczyn powstawania kolejek, to tak jakby polopiryną leczyć zakażenie bakteryjne, a nie podawać antybiotyk - przekonywał.

Pakiet zaproponowany przez ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza obejmuje zniesienie limitów dla chorych na raka, szybką terapię onkologiczną, rozszerzenie możliwości diagnostycznych dla lekarzy POZ i motywowanie specjalistów do przyjmowania nowych pacjentów.Balicki powiedział, że SLD opowiada się za zasadniczą zmianą kierunków działania w ochroniezdrowia, odejściem od komercjalizacji, od działania dla wyniku finansowego.

- Ale jednocześnie jesteśmy przeciwni upaństwowieniu (ochrony zdrowia) - podkreślił.Miller nazwał "spektaklem" debatę o zdrowiu, jaką w poniedziałek zorganizowało PiS. Na debatę nie przybył premier Donald Tusk, a prezes PiS Jarosław Kaczyński zabrał głos tuż po rozpoczęciu debaty, po czym opuścił salę. W debacie udział wziął minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.

Szef SLD powiedział, że byłoby dobrze, gdyby Tusk zrealizował swój zamiar i zorganizował debatę o zdrowiu z jego udziałem, jak i prezesa PiS. Jednak - jak ocenił - "premier Tusk jest zwolennikiem rozmowy ze sobą". - Prezes Kaczyński wyszedł, bo zapewne spieszył się do lekarza, wprawdzie lekarz był na sali, ale jego kompetencje nie były dla Kaczyńskiego wiarygodne - ironizował Miller.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH