Politycy SLD zwrócili się we wtorek (3 stycznia) do premiera Donalda Tuska z apelem o odwołanie prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza w związku z problemami w kontraktowaniu świadczeń.
Szef podkarpackich struktur SLD Tomasz Kamiński powiedział na wtorkowej konferencji prasowej, że większość szpitali w Polsce do tej pory nie zakontraktowała na 2012 r. wszystkich zakresów usług.
- To wynika z faktu, że procedury były przygotowane za późno. W obszarze NFZ również jest ogromny bałagan. Fundusz, który w założeniu miał dbać o pacjenta, stał się państwem w państwie - ocenił Kamiński.
Rzecznik SLD Dariusz Joński zapowiedział także, że poprze wniosek PiS o odwołanie ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, jeśli ten nie przychyli się do pomysłów SLD dotyczących zmian w ustawie refundacyjnej.
- Uważamy, że przed tym (jak zostanie złożony wniosek o odwołanie ministra Arłukowicza - PAP), powinien wypić to piwo, które sam nawarzył. Oczekujemy, by do końca tygodnia poparł poprawki, które złożymy do ustawy refundacyjnej - powiedział rzecznik Sojuszu. Dodał, że jeśli szef resortu zdrowia nie poprze proponowanych rozwiązań, wówczas klub SLD będzie głosował za jego odwołaniem.
W ocenie posłów SLD w rozwiązanie sytuacji w ochronie zdrowia powinien włączyć się prezydent Bronisław Komorowski i ten temat powinien być omówiony na zapowiedzianym na 19 stycznia posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Według dotychczasowych zapowiedzi zwołane na 19 stycznia posiedzenie RBN poświęcone ma być bezpieczeństwu podczas mistrzostw Europy w piłce nożnej Euro 2012.
Czytaj więcej: Jacek Paszkiewicz | wniosek o odwołanie | kontraktowanie świadczeń
Wadowice: rozpoczęła się rozbudowa szpitala