Przy realizowaniu recepty w aptece nie wystarczy już dokument poświadczający ubezpieczenie pacjenta. Jeśli ktoś cierpi na chorobę przewlekłą, musi mieć ze sobą także specjalne zaświadczenie od lekarza.

W Rzeszowie większość pacjentów przychodzi do aptek z receptami bez określonej przez lekarzy stawki refundacyjnej, z pieczątką: "Refundacja do decyzji NFZ". Refundacja naliczana jest wszystkim, którzy mają ze sobą dokument potwierdzający ubezpieczenie - informuje Gazeta Wyborcza.

Jak podaje Gazeta Wyborcza apteki jednak wymagają, by osoby cierpiące na choroby przewlekłe, jak cukrzyca czy astma, miały dodatkowo także zaświadczenie od lekarza, które to potwierdza. Jeśli pacjent nie ma takiego dokumentu, apteka odsyła go do przychodni, bo bez tego nie może sprzedać leków na ryczałt.

Do podkarpackiego oddziału NFZ wpłynęło dotąd zaledwie kilka skarg i próśb o pomoc. Fundusz sprawdził, czy pacjenci są ubezpieczeni i interweniował w aptekach.

Więcej: www.gazeta.pl
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH