Rząd i biznes walczą o karetki. MZ: plany upublicznienia systemu ratownictwa są znane od dawna Resort przewiduje, że od 1 stycznia 2021 r. umowy na zadania zespołów ratownictwa medycznego będą mogły być zawierane tylko z podmiotami z większościowym kapitałem publicznym Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Ministerstwo Zdrowia konsekwentnie dąży do upaństwowienia ratownictwa medycznego - rządowy projekt skierowano już do pierwszego czytania w komisjach. Tymczasem prywatne firmy, mające nieco ponad 9-procentowy udział w rynku, nie chcą z niego rezygnować. I podają twarde dane.

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym oraz niektórych innych ustaw od 15 grudnia br. oczekuje na pierwsze czytanie w sejmowej Komisji Zdrowia. 28 listopada Ministerstwo Zdrowia zgłosiło autopoprawkę do projektu, zgodnie z którą NFZ od 1 lipca 2018 r. podpisze umowę z prywatnym pogotowiem tylko tam, gdzie nie ma żadnego publicznego.

Jak czytamy w uzasadnieniu, „upublicznienie jest wprowadzane z uwagi na ważny interes społeczny, jakim jest zapewnienie pomocy medycznej w obliczu zagrożenia, niezależnie od koniunktury panującej na rynku usługodawców świadczeń zdrowotnych”. Według resortu zdrowia to „szczególnie istotne w czasach, w których oprócz powszechnie spotykanych ryzyk dla zdrowia i życia obywateli (…) narasta niebezpieczeństwo związane np. z atakami terrorystycznymi lub działaniami zbrojnymi”.

Publiczne ratownictwo bezpieczniejsze?
13 grudnia br. Ministerstwo Zdrowia przypomniało, że plany upublicznienia systemu ratownictwa są znane od dawna.

"Nie przewidujemy rozwiązywania umów z podmiotami niepublicznymi. Wygasną one 30 czerwca 2018 r. i będą mogły być zawarte z podmiotami prywatnymi jedynie wtedy, gdy na danym terenie nie uda się wyłonić podmiotu publicznego" - podało MZ.

Resort przewiduje, że od 1 stycznia 2021 r. umowy na zadania zespołów ratownictwa medycznego będą mogły być zawierane tylko z podmiotami z większościowym kapitałem publicznym.

MZ już 9 stycznia br. argumentowało, że trzeba uniknąć sytuacji, w której jakikolwiek podmiot leczniczy realizujący świadczenia z zakresu ratownictwa medycznego odmówi zawarcia umowy z płatnikiem.

Zdaniem resortu zdrowia podmioty niepubliczne, poza umową z NFZ, nie są związane żadnym zobowiązaniem do realizacji świadczeń finansowanych ze środków publicznych i w każdej chwili mogą zrezygnować z działalności na danym obszarze, bez uzyskiwania czyjejkolwiek zgody.

Jak podaje MZ, obecnie większość spośród 245 dysponentów działa jako samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej. W przypadku wejścia w życie projektowanej zmiany (po upływie okresu przejściowego) 20 podmiotów utraciłoby status dysponenta zespołów ratownictwa medycznego (ZRM). Według danych MZ podmioty te posiadają obecnie w swoich strukturach 138 ZRM, co stanowi 9,2 proc. ogółu zespołów w kraju. Resort szacuje, że największy udział w rynku prywatnych dysponentów ma firma Falck, obejmując ok. 54 proc. zakontraktowanych zespołów.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH