Premier Rumunii zaaprobował w środę (26 sierpnia) 25-proc. podwyżkę płac dla lekarzy, którzy zagrozili strajkiem i paraliżem służby zdrowia w całym kraju, jeśli ich postulaty płacowe zostaną odrzucone.

Postulat środowiska lekarzy związany był z niedawnym orzeczeniem rumuńskiego sądu, który zakazał przyjmowania pracownikom ochrony zdrowia prezentów i pieniędzy za świadczone usługi.

- Gdyby to było możliwe to z całego serca podniósłbym wynagrodzenia o 100, 200, a nawet 300 procent, gdyż jest to sprawiedliwe - powiedział premier Victor Ponta, zapowiadając jednocześnie szybsze przeprowadzanie reform w ochronie zdrowia.

System opieki zdrowotnej w Rumunii jest jednym z ostatnich obszarów, który nie został jeszcze w pełni zreformowany. Przez ostatnie lata niemal codzienną praktyką było wręczanie lekarzom i pielęgniarkom kopert z pieniędzmi, czy też wkładanie do lekarskich fartuchów sporych kwot za świadczone usługi.

Prezenty w postaci kur, świeżych ryb dawanych przez pacjentów na obszarach wiejskich, a także drogich win i butelek whisky ofiarowanych w miastach były także w powszechnym zwyczaju.

Jak informuje Associated Press, w ciągu ostatnich czterech lat ze względu na niskie płace i brak inwestycji w służbie zdrowie wyjechało z Rumunii ponad 7 tys. lekarzy.

Miesięczne zarobki lekarza w Rumunii zaczynały się do tej pory od 1600 lei (413 dolarów), czyli były niższe od średniego wynagrodzenia krajowego wynoszącego 1860 lei (480 dolarów).

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH