Rośnie liczba zatruć dopalaczami

Jak podaje Rzeczpospolita, już ponad 500 osób zatruło się w br. dopalaczami. To blisko dwa razy tyle, co w całym 2012 roku. Wówczas odnotowano w Polsce 279 zatruć.

Po wielkiej wojnie, jaką rząd wydał handlarzom, kiedy we wspólnej akcji sanepid i policja zamknęły prawie 1,4 tys. sklepów, branża dopalaczowa znowu się uaktywniła. Na rynku pojawia się coraz więcej szkodliwych preparatów - już nie tylko sprowadzanych z zagranicy, ale także wytwarzanych w rodzimych laboratoriach trudniących się produkcją syntetycznych narkotyków.

O tym, że branża dopalaczowa rozwija skrzydła, świadczy też liczba zatruć. Jak podaje dr Piotr Burda, krajowy konsultant w dziedzinie toksykologii klinicznej, z danych gromadzonych przez Ośrodek Kontroli Zatruć wynika, że w ciągu ośmiu miesięcy tego roku było 501 zgłoszonych przypadków.

Najgorzej sytuacja przedstawiała się latem, kiedy to odnotowano 87 zatruć w sierpniu i 73 w lipcu. Podane liczby dotyczą jednak osób, które trafiły z objawami zatrucia do szpitali. Ci, u których objawy przebiegały łagodniej, zwykle nie korzystają z pomocy lekarzy.

Ekspert informuje również, że w tym roku prawdopodobnie trzy osoby zmarły w wyniku zażycia dopalaczy. Po badaniach będzie wiadomo, czy i co spowodowało zgony.

Problem dostrzegła też Komisja Europejska, która uznała ostatnio, że dotychczasowe przepisy nie są skuteczne w walce z dopalaczami.

Na podstawie zaproponowanych przez nią regulacji szkodliwe substancje psychoaktywne będą szybko wycofywane z rynku bez uszczerbku dla ich legalnego wykorzystania do celów przemysłowych i handlowych. Wniosek opracowano po ostrzeżeniach Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (EMCDDA) oraz Europolu dotyczących skali tego zjawiska, a także po publikacji sprawozdania z 2011 r., w którym stwierdzono, że obecny unijny mechanizm przeciwdziałania problemowi nowych substancji psychoaktywnych wymaga wzmocnienia (IP/11/1236).

Jak podkreślają eksperci z Komisji Europejskiej, dopalacze stanowią coraz większy problem w Europie i zagrażają przede wszystkim młodym ludziom. W latach 2009-2012 liczba nowych substancji psychoaktywnych na terenie UE potroiła się. Są one coraz łatwiej dostępne przez internet i szybko rozpowszechniane wśród państw członkowskich: 80 proc. nowych substancji psychoaktywnych wykrywa się w więcej niż w jednym państwie UE. 

Potwierdzają to również polskie obserwacje. Zdaniem ekspertów, na rynku nie zwiększa się liczba sklepów z dopalaczami, ale za to stają się one  łatwo dostępne w sieci. Tym, co zagraża najbardziej jest błyskawiczna zmiana składu chemicznego dopalaczy. Nie wiadomo, co się w nich właściwie znajduje. 

Według badania Eurobarometru z 2011 r. na temat stosunku młodzieży do narkotyków, 5 proc. młodych ludzi w UE zażyło takie substancje przynajmniej raz w życiu. Polska należy do niechlubnej czołówki: z badania wynika, że aż 10 proc. młodych Polaków przyznaje się do zażywania takich substancji. Taki sam odsetek dotyczy Brytyjczyków. Wyprzedza nas jedynie Irlandia (16 proc.).

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH