Resort zdrowia chce dialogu nt. jedzenia w szkołach Sklepiki szkolne nie mogą sprzedawać jedzenia prowadzącego do chorób dietozależnych. Fot. Fotolia

W ciągu półtora miesiąca możliwe jest przygotowanie projektu nowelizacji rozporządzenia dot. jedzenia w szkołach i przedszkolach - poinformował w Sejmie w środę (27 stycznia) wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas. Zapowiedział, że rozporządzenie zostanie zmienione jeszcze w tym roku szkolnym.

Wiceminister mówił o tym na środowym posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego. Zaproszono na nie przedstawicieli stowarzyszeń i organizacji rodziców, producentów żywności oraz przedsiębiorców prowadzących sklepiki szkolne lub dystrybuujących żywność w szkołach.

Spotkanie dotyczyło obowiązujących od początku roku szkolnego 2015/2016 przepisów, zgodnie z którymi firmy prowadzące sklepiki szkolne nie mogą sprzedawać tzw. jedzenia prowadzącego do chorób dietozależnych. Wprowadzono wówczas też wymagania dotyczące posiłków przygotowywanych w stołówkach szkolnych i przedszkolnych.

Chociaż sprawa dotyczy szkół i przedszkoli, to "gospodarzem" przepisów dotyczących jedzenia w nich jest minister zdrowia, gdyż to jego ustawą Sejm zobowiązał do wydania rozporządzenia określającego, co dzieci i młodzież mogą jeść w placówkach oświatowych.

Dzieci tego nie chcą
Od początku roku szkolnego w mediach pojawiają się informacje, że w części szkół są problemy ze stosowaniem nowych przepisów: dzieci odmawiają picia niesłodkich kompotów i jedzenia niesolnych potraw, ewentualnie same przynoszą z domu cukier i sól. Media podają też, że część sklepików została zamknięta, gdyż ajenci uznali prowadzenie ich po wprowadzeniu nowych przepisów za nieopłacalne.

- Jesteśmy rządem otwartym na dialog. Mogę zagwarantować, że na drodze dialogu, na drodze pracy z ekspertami, którzy być może także państwa do czegoś przekonają, dojdziemy do konsensusu i doprowadzimy do sytuacji takiej poprawy rozporządzenia, żeby ono nie było kontestowane - zapewnił Pinkas.

Według niego, rozporządzenie jest kontestowane, ponieważ zostało wprowadzone na siłę, bez dialogu, bez popatrzenia w przyszłość, jakie będą implikacje. Jak ocenił "trochę to rozporządzenie dopchnięto kolanem zamiast się zastanowić, porozmawiać z nauczycielami, z przedstawicielami sklepików, z młodzieżą, a przede wszystkim z rodzicami".

Mówiąc o zmianach rozporządzenia dotyczącego jedzenia podkreślił konieczność powszechnej edukacji na temat zdrowego odżywiania. Poinformował, że w piątek (29 stycznia) z ministrem zdrowia Konstantym Radziwiłłem mają rozmawiać z prezesem TVP Jackiem Kurskim.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH