Refundacyjny protest - rozszerzy się czy nie będzie eskalacji?

Trudno jest w czwartym dniu protestu lekarzy ocenić rzeczywistą jego skalę, jednak zatacza on coraz większe kręgi, gdyż dotyczy także przychodni, a nie tylko prywatnych praktyk lekarskich. Na przykład na Pomorzu pacjenci niektórych przychodni, które mają kontrakt z NFZ będą otrzymywać recepty z informacją: refundacja do decyzji NFZ.

Stanie się tak na skutek przystąpienia do protestu Pomorskiego Związeku Pracodawców Ochrony Zdrowia skupiającego ok. 200 przychodni, w których pracuje ponad 2 tys. lekarzy, o czym poinformował Dziennik Gazeta Prawna.

Prezes NFZ w licznych swoich wypowiedziach podkreśla, że obecny protest lekarzy ma marginalne znaczenie i niewiele jest sygnałów o receptach wypisywanych bez refundacji tam gdzie się ona pacjentom należy. Fundusz zaproponował szpitalnym oddziałom ratunkowym i punktom nocnej i świątecznej pomocy medycznej, że za każdego pacjenta który przyjdzie z receptą „do przepisania z refundacja" zapłaci 25 zł. Warunek - musi o tym poinformować Fundusz.

Ten pomysł skrytykował już wcześniej Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy. Określa się go w lekarskim środowisku jako płatne donosicielstwo.

- Nie wiem na jakiej podstawie prezes Pachciarz mówi o niewielkiej skali protestu. Być może na podstawie sygnałów jakie napływają do NFZ - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego

Dodaje: - Trzeba jedna wziąć pod uwagę wiele innych czynników. Po pierwsze, wielu pacjentów wiedząc o proteście przed 1 lipca wykupiło na recepty potrzebne leki. Mamy okres wakacji, gdzie tradycyjnie mniej jest pacjentów w przychodniach. Poza tym apteki, mimo apelu NFZ, nie donoszą na lekarzy i nie raportują do Funduszu o prawidłowo wypisanych receptach na 100 proc., podobnie jak wiele szpitalnych SOR nie chce donosić na kolegów lekarzy, przepisując recepty.

Prezes Porozumienia uważa, że recept wystawianych w ramach protestu będzie coraz więcej. Dał jednak do zrozumienia, że organizacje lekarskie nie chcą zwiększać niedogodności dla pacjentów.

- Ze swej strony będziemy szukać rozwiązań, aby jednak nie następowała eskalacja tego protestu, bo to mogłoby się odbić na pacjentach. Może uda się ten problem rozwiązać za pomocą mediacji. Swoją rolę jako mediatora zaproponowało BCC. Może jako lekarze nie potrafimy przedstawić swoich racji decydentom i zrobi to skutecznie BCC - dodaje Jacek Krajewski.

W środę (4 lipca) Anna Janczewska Radwan, członek BCC w swoim oświadczeniu poinformowała, że wspólnie z ekspertami BCC oraz Instytutem Interwencji Gospodarczych BCC podejmuje działania mediacyjne i przedstawi prezes NFZ Agnieszce Pachciarz oraz Prezesowi NIL dr Maciejowi Hamankiewiczowi konkretne propozycje dotyczące zorganizowania procesu mediacyjnego.

W rozmowie z rzecznikiem prasowym NFZ portal rynekzdrowia.pl uzyskał informacje , że liczba sygnałów od pacjentów o nieprawidłowościach napływających do Funduszu nie jest duża.

- Wszystkie takie sygnały są wyjaśniane na bieżąco - stwierdza Andrzej Troszyński, rzecznik prasowy NFZ.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH