Raport: pacjenci cenią możliwość wyboru specjalistów, ale kierują się pragmatyzmem Powstał chaos, co do tego jakiego systemu chcemy - rynkowego czy solidaryzmu - oceniła Ewa Borek z Fundacji My Pacjenci. Fot. Archiwum

Polacy cenią swobodę wyboru placówek i lekarzy, ale decydując kierują się pragmatycznymi przesłankami m.in. łatwością dotarcia na wizytę i odległością - wynika z raportu w ramach projektu Razem dla Zdrowia, którego wyniki zaprezentowano w poniedziałek (9 kwietnia).

Ankietę na potrzeby projektu - między 19 października, a 3 grudnia ub.r. - wypełniło on-line 1386 osób, które wyraziły taką chęć. Jak przyznają autorzy badania, ze względu na charakter konsultacji społecznych miało ono charakter niereprezentatywny, bo obejmowało osoby zainteresowane danym zagadnieniem. Wskazano, że równolegle do badań przeprowadzono 40 pogłębionych wywiadów indywidualnych. W rekomendacjach zawarto także wyniki debat przeprowadzanych w ramach warsztatów. Oceniono, że wyniki dają wyobrażenie jak system ochrony zdrowia powinien być zorganizowany.

93 proc. ankietowanych oceniło, że nie są zadowoleni z tego, jak funkcjonuje opieka zdrowotna; 6 proc. badanych jest zadowolonych, a 2 proc. nie ma zdania.

68 proc. osób stwierdziło, że w przypadku wystąpienia problemu zdrowotnego lub konieczności uzyskania pomocy medycznej korzysta z usług w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego i jednocześnie z usług poza tym systemem. 14 proc. zadeklarowało, że korzysta z usług wyłącznie w ramach powszechnego ubezpieczenia społecznego, a 17 proc. że wyłącznie z usług w całości samodzielnie opłacanych lub dostępnych w ramach dodatkowego ubezpieczenia. Ankietowani przekazali, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy ich prywatne wydatki zdrowotne kształtowały się na poziomie ok. 1,5 tys zł.

Respondenci, z jednej strony są zwolennikami solidaryzmu, rozumieją że szczególną opieką należy objąć niektóre grupy m.in. dzieci, kobiety w ciąży, niepełnosprawnych i pacjentów onkologicznych; ale z drugiej strony chcieliby mieć możliwość rezygnacji z opłacania składek na system publiczny.

- Po doświadczeniach skrajnie różnych propozycji zmian w ochronie zdrowia, jakie kolejne ekipy próbowały wdrażać a ich następcy w sposób bardziej lub mniej jawny porzucali, w naszych głowach powstał chaos, co do tego jakiego systemu chcemy - rynkowego czy solidaryzmu - oceniła Ewa Borek z Fundacji My Pacjenci.

Dość powszechne jest oczekiwanie poprawy funkcjonowania obecnego systemu bez podnoszenia obowiązkowej składki na zdrowie, wyłącznie dzięki szukaniu oszczędności (31 proc.) lub przesunięciu środków z innych pozycji w budżecie na sektor zdrowia (50 proc.) Ankietowani wskazywali, że wydatki publiczne należałoby zmniejszyć w obszarze dotowania górnictwa (73 proc.), administracji lokalnej (59 proc.) i wojska (40 proc.), a zaoszczędzone pieniądze przekazać na system opieki zdrowotnej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH