Raport: osoby uzależnione od narkotyków rzadko badają się na HIV i HCV

Osoby uzależnione, które przyjmują dożylnie narkotyki, choć są najbardziej zagrożone HIV i HCV, rzadko się badają i niewiele wiedzą na temat profilaktyki zakażeń - wynika z raportu opublikowanego z okazji Międzynarodowego Dnia Solidarności w Uzależnionymi (26 czerwca).

Z raportu wynika, że aż 71,6 proc. osób wstrzykujących sobie środki odurzające zakażonych jest HCV (wirusem powodującym zapalenie wątroby typu C), a 14,7 proc. zakażonych jest HIV.

Społeczny Komitet ds. AIDS (SKA) we współpracy z Fundacją Redukcji Szkód przez pół roku zachęcał iniekcyjnych użytkowników narkotyków do robienia testów w kierunku HIV i HCV.

- Wiele osób, które udało nam się zmotywować do zrobienia testu, deklarowało, że wykonuje takie badanie po raz pierwszy w życiu. To pokazuje, że spora grupa osób podejmujących bardzo ryzykowne działania jest poza systemem opieki. Mimo iż staramy się, by w punktach konsultacyjno - diagnostycznych (anonimowego i bezpłatnego testowania) panowały przyjazne warunki, dla części klientów już samo miejsce stwarza barierę, którą trudno było przezwyciężyć. Problemem jest również wkłucie w celu pobrania krwi - mówi przewodniczący SKA Tomasz Małkuszewski.

W jego opinii, aby dotrzeć do tej grupy, trzeba wyjść z inicjatywą, a nie bierne czekać, aż klient sam się zgłosi. Najlepsze efekty przynosi zaangażowanie w te działania samych zainteresowanych, tworzenie tzw. środowiskowych liderów wyłonionych spośród osób uzależnionych.

Eksperci zwracają uwagę, że podczas kiedy ryzyko przenoszenia wirusa HIV znacząco zmniejsza wymiana igieł i strzykawek, w przypadku wirusa HCV jest to daleko niewystarczające, ponieważ można się nim zakazić, stosując np. brudną rurkę i łyżkę. Dr Małgorzata Stępień z Zakładu Epidemiologii NIZP-PZH wskazywała, że wirus ten bardzo łatwo się przenosi i aby się przed nim uchronić, nie wystarczy używać jednorazowego sprzętu, ale trzeba także dbać o jego czystość, np. nie odkładać strzykawki byle gdzie.

Janusz Sierosławski z Instytutu Psychiatrii i Neurologii, specjalizujący się w kwestiach uzależnień, również przekonywał, że ograniczanie profilaktyki do edukacji jest mało skuteczne. Jego zdaniem w niektórych przypadkach jedyną metodą przynoszącą pozytywne skutki jest poprawienie warunków, w jakich narkotyki są przyjmowane, czyli wcielanie w życie filozofii redukcji szkód, której naczelną zasadą jest minimalizowanie zagrożeń związanych z ryzykownymi zachowaniami, np. pokoje iniekcyjne, w których osoby przyjmujące narkotyki w zastrzykach mogą to robić w sposób mniej zagrażający ich zdrowiu.

Jak informuje SKA, w Polsce od 1985 r. zarejestrowano 17 tys. 773 przypadki zakażenia HIV, z czego ponad 6 tys. (33,9 proc.) związane było z dożylnym stosowaniem narkotyków. Osób zakażonych HCV jest wielokrotnie więcej.
Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH