Raport NFZ: ile publicznych pieniędzy przeznaczamy na najdroższe terapie

Narodowy Fundusz Zdrowia swoją najnowszą analizą objął pacjentów, których roczne koszty leczenia w 2011 r. przekroczyły 100 tys. zł. Okazało się, że takich chorych było 13 815 tys., a na ich leczenie przeznaczono w sumie prawie 2,2 mld zł. To kwota wyższa od rocznych łącznych wydatków Funduszu na opiekę psychiatryczną i terapię uzależnień.

Jak wynika z raportu NFZ, do którego dotarł portal rynekzdrowia.pl, średni koszt leczenia w grupie pacjentów, na których NFZ wydał ponad 100 tys. zł, wyniósł 158 tys. zł na 1 chorego. Jest to wartość blisko 100-krotnie wyższa od rocznych kosztów świadczeń finansowanych przez NFZ w przeliczeniu na jednego ubezpieczonego.

Terapie przeliczone na złotówki
Średni koszt leczenia jednego pacjenta w analizowanej grupie stanowił równowartość składek 50 ubezpieczonych osób, pobierających przeciętne wynagrodzenie w 2011 r. Na pokrycie kosztów terapii całej analizowanej grupy musiało się złożyć 689,8 tys. Polaków osiągających zarobki w wysokości średniej krajowej.

Dodatkowo w analizie NFZ wyodrębniono grupę pacjentów, której koszty leczenia jednostkowe w 2011 r. były szczególnie wysokie i przekroczyły 500 tys. zł. Takich osób było 187, a łączne koszty dla tej grupy przekroczyły nieznacznie 183 mln zł zł. Średni koszt leczenia w tej grupie pacjentów był równy prawie 989 tys. zł.

Pacjentem, którego roczne koszty leczenia były najwyższe i wyniosły 3,39 mln zł, była osoba chora na mukopolisacharydozę typu II.

Płatnik: nie ma mowy o stygmatyzowaniu chorych

Andrzej Troszyński, rzecznik NFZ, w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl informuje, że celem sporządzenia raportu było uzyskanie i zaprezentowanie danych na temat kosztów ponoszonych przez NFZ na ochronę zdrowia. - Osoby ubezpieczone powinny wiedzieć, na co są wydawane ich pieniądze - zaznacza.

Autorzy raportu (Dariusz Dziełak oraz Jacek Włodarczyk i Katarzyna Iłowiecka) zapewniają, że w żadnym przypadku opracowanie nie może być wykorzystane do podważania konstytucyjnej zasady solidaryzmu społecznego w systemie ubezpieczenia zdrowotnego lub do stygmatyzowania najciężej chorych pacjentów.

Jak informują, głównym celem podjęcia prac analitycznych była potrzeba określenia faktycznego poziomu finansowania przez Narodowy Fundusz Zdrowia leczenia pacjentów, których terapie charakteryzowały się najwyższymi kosztami jednostkowymi.

Podkreślają, że niezbędne było zbadanie wpływu kosztów leczenia tej grupy pacjentów na sytuację finansową poszczególnych oddziałów wojewódzkich płatnika w kontekście obecnego algorytmu podziału środków i jego ewentualnych modyfikacji.

Autorzy zaznaczają ponadto, iż podstawowym celem analizy była weryfikacja hipotezy o istotnym znaczeniu kosztów leczenia stosunkowo nielicznej grupy „najdroższych” pacjentów dla ogólnych kosztów świadczeń opieki zdrowotnej ponoszonych przez NFZ.

Mężczyźni choruję drożej
W grupie pacjentów, których koszty leczenia w 2011 r. przekroczyły 100 tys. zł, ponad połowę (53 proc.) stanowili mężczyźni. Udział łącznych kosztów leczenia mężczyzn był jeszcze wyższy i wyniósł 56 proc. Przy czym należy zwrócić uwagę, że według prognozy GUS w 2011 r. większą część ludności Polski stanowiły kobiety (51,8 proc.).

Jeszcze większe dysproporcje wystąpiły w grupie pacjentów, których roczne koszty terapii przekroczyły 500 tys. zł - udział mężczyzn przekroczył 58 proc., a udział kosztów ich leczenia wyniósł 64 proc. Oznacza to, że nie tylko stosunkowo więcej mężczyzn zakwalifikowało się do analizowanej przez NFZ grupy, ale jednostkowo ich leczenie było bardziej kosztowne niż kobiet.

Wyniki analizy Funduszu wskazują na jednoznaczny związek pomiędzy wiekiem i liczbą „kosztownych” chorych - największa liczba takich pacjentów to osoby pomiędzy 50. a 69. rokiem życia. Praktycznie we wszystkich grupach wiekowych liczba chorych płci męskiej przewyższa liczbę kobiet.

Wśród osób, których koszty leczenia w roku 2011 przekroczyły 500 tys. zł, na leczenie żadnej pacjentki nie przeznaczono kwoty większej niż 2 mln zł. W przypadku mężczyzn miało to miejsce w przypadku 12 osób. Trzeba jednak zauważyć, że najbardziej kosztochłonna mukopolisacharydoza typu II występuje głównie u chłopców.

Rzadkie choroby genetyczne

Z raportu NFZ wynika, że do terapii najbardziej kosztochłonnych zalicza się leczenie chorób rzadkich o podłożu genetycznym. O wysokim koszcie leczenia w tych przypadkach decydowała cena leku podawanego w ramach programów terapeutycznych.

Ponadto w grupie najbardziej kosztownych przypadków znalazło się leczenie następstw ciężkich urazów i zakażeń.

Na czele najbardziej kosztownych terapii w 2011 r. w zestawieniu NFZ jest mukopolisacharydoza typu II. Koszty leczenia szpitalnego ogółem dla tego rozpoznania wyniosły niemal 52,3 mln zł.

Ponad 40,7 mln zł kosztowało leczenie szpitalne dla rozpoznania „inne sfingolipidozy”, natomiast "choroba spichrzeniowa glikogenu" pochłonęła łącznie 14,825 mln zł (koszt leczenia w przeliczeniu na jednego pacjenta w tym przypadku przekracza 823 tys. zł).

Zdaniem autorów raportu NFZ na podstawie przedstawionych danych uprawnionym wydaje się wniosek o stabilnej i przewidywalnej w dłuższym okresie liczbie zachorowań na choroby genetyczne, co powinno umożliwić odpowiednie planowanie nakładów finansowych na ich leczenie.

W przypadku ciężkich urazów i zakażeń duże znaczenie ma losowość zdarzeń, ale także w tej sytuacji racjonalne finansowanie wydaje się możliwe, np. poprzez rozliczenie według indywidualnej wyceny kosztów leczenia poszczególnych przypadków.

Autorzy analizy zauważają, że stosowany obecnie do rozliczeń świadczeń szpitalnych System Jednorodnych Grup Pacjentów (JGP) przewiduje taką możliwość.

Duże różnice między regionami
Średnia liczba pacjentów w przeliczeniu na 1 mln ubezpieczonych, których koszt leczenia przekroczył 100 tys. zł, wynosi dla Polski 318. Jednak zróżnicowanie tego wskaźnika pomiędzy województwami jest bardzo duże.

Najniższe wskaźniki występują w południowej części Polski, w województwach: świętokrzyskim (298,1), małopolskim (291,7), podkarpackim (280,1), opolskim (262,3) i śląskim, w którym wskaźnik jest niższy od średniej o 17 proc. i kształtuje się na poziomie 255,6.

Najwięcej „kosztownych” pacjentów w przeliczeniu na 1 mln mieszkańców zamieszkuje woj. podlaskie - 410,1 (wskaźnik przekracza średnią o 28 proc.), woj. mazowieckie - 381,9 (wskaźnik przekracza średnią o 20 proc.) oraz woj. zachodniopomorskie - 376,6 (średnia przekroczona o 18 proc.).

W związku z tym największe koszty w przeliczeniu na 1 mln ubezpieczonych (wśród pacjentów, których leczenie kosztuje powyżej 100 tys. zł) ponosi Podlaski Oddział Wojewódzki NFZ - ponad 64 mln zł zł oraz Zachodniopomorski OW NFZ - 62,1 mln zł.

Potrzebna zmiana algorytmu?

Autorzy raportu wskazują na potrzebę kontynuowania prac analitycznych i prognostycznych dotyczących ewentualnego bliższego powiązania wydatków na najbardziej kosztochłonną grupę pacjentów z rozdziałem publicznych środków pomiędzy oddziały wojewódzkie NFZ.

Dotyczy to szczególnie finansowania terapii dla stosunkowo nielicznej grupy pacjentów, chorujących na tzw. choroby rzadkie.

- Nierównomierność obciążenia poszczególnych oddziałów NFZ kosztami skłania do sformułowaniu wniosku o potrzebie wyodrębnienia i uwzględnienia tych kosztów równolegle do podziału populacyjnego, który jest podstawą obecnego algorytmu podziału środków pomiędzy oddziały wojewódzkie NFZ - podkreślają autorzy raportu.

- W celu wyrównania szans poszczególnych oddziałów w zakresie zapewnienia porównywalnej dostępności do świadczeń opieki zdrowotnej, niezbędne jest rozważenie stosowania zasady solidaryzmu społecznego na poziomie ogólnopolskim w stosunku do pacjentów wymagających szczególnie kosztownych terapii - czytamy w podsumowaniu raportu NFZ. Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH