Radziwiłł: w tym roku zwiększymy o prawie 20 proc. nabór na studia lekarskie Fot. archiwum

Już w tym roku zwiększymy o prawie 20 proc. nabór na studia lekarskie w języku polskim - zapowiedział w czwartek (18 lutego) w Katowicach minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. To krok w kierunku rozwiązania problemu niedoboru kadr medycznych w Polsce.

- Niewątpliwie dużym problemem polskiego systemu służby zdrowia - coraz większym problemem - jest problem kadr medycznych. Skupię się na lekarzach i pielęgniarkach - te dwie grupy zawodowe wyraźnie starzeją się i jeśli porównywać sytuację do tej w innych krajach jesteśmy w niedobrym miejscu. Coś z tym trzeba zrobić - powiedział minister podczas wystąpienia w ramach Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.

Zaznaczył, że "gwałtowne decyzje" w tej sprawie pewnie nie są możliwe. Odpowiedzią na problem zbyt małej liczby lekarzy musi być - jak mówił - zwiększenie kształcenia na polskich uczelniach medycznych, które mają potencjał w tej dziedzinie i zgodnym chórem mówią, że to możliwe.

- Już w tym roku o prawie 20 proc zwiększymy nabór na studia medyczne, oczywiście to jest również ogromny wysiłek finansowy ze strony państwa. Na pewno będzie zwiększony nabór w języku polskim na studia lekarskie - zapowiedział Radziwiłł.

Przyznał, że problem zatrzymania absolwentów w przypadku lekarzy jest statystycznie nieco mniejszy niż w przypadku pielęgniarek. - Jest znacząca liczba absolwentów pielęgniarstwa, którzy nie podejmują pracy w zawodzie. W zasadzie nie mamy dobrej orientacji gdzie oni są, czy są w Polsce czy wyjeżdżają za granicę, pewnie i tu, i tu. W związku z tym kwestia zwiększenia atrakcyjności zarówno wykonywania zawodu lekarza, jak i przede wszystkim wykonywania zawodu pielęgniarki musi być priorytetem Polski - oświadczył.

Jak mówił minister, jest to kwestia wynagrodzeń, zwłaszcza jeśli chodzi o pielęgniarki i inne zawody medyczne, ale również kwestia form zatrudnienia.

- Zagubiliśmy się gdzieś jeśli chodzi o te tzw. elastyczne formy zatrudnienia. Jest dość powszechne niezadowolenie z tego, że w wielu miejscach to już nie wybór pracownika, a nacisk pracodawcy powoduje uciekanie od zwykłego etatowego sposobu zatrudnienia na rzecz umów mniej czy bardziej słusznie nazywanych śmieciowymi. To jest kwestia czasu pracy, możliwości rozwoju zawodowego. Wydaje się, że również po stronie rozwiązań niekoniecznie finansowych - chociaż od nich nie uciekniemy - można zwiększyć atrakcyjność pracy w służbie zdrowia - mówił.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH