Radziwiłł: protestujący lekarze grają bezpieczeństwem pacjentów Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł Fot. PTWP

Jeśli celem protestu lekarzy jest paraliż niektórych placówek, to rozpoczęła się gra bezpieczeństwem pacjentów - powiedział PAP minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Przyznał, że negocjacje z protestującymi nie są już prowadzone, ale zapewnił, że MZ monitoruje sytuację w szpitalach.

W ostatnich dniach coraz więcej placówek informuje o wypowiadaniu przez lekarzy klauzuli opt-out, która pozwala im pracować powyżej 48 godz. Oznacza to, że niektóre szpitale w najbliższych tygodniach mogą mieć problem z obsadą dyżurów lekarskich. Klauzulę wypowiedziała m.in. część lekarzy z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi (ok. 150 z 400 lekarzy), z Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Warszawie i Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku. Lekarze domagają się m.in. podwyższenia nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 proc. PKB od 2021 r. i zwiększenia wynagrodzeń.

- Jeśli celem organizatorów tej akcji jest doprowadzenie do paraliżu, jeżeli nie całej służby zdrowia to niektórych placówek, to jest rzeczą zupełnie oczywistą, że rozpoczęła się jakaś gra bezpieczeństwem pacjentów - skomentował Radziwiłł w rozmowie z PAP.

Zapewnił, że resort przygotowuje się na ewentualne problemy kadrowe w szpitalach po wypowiedzeniu klauzuli opt-out.

- Ale przede wszystkim do tego muszą przygotować się dyrektorzy szpitali, bo to oni są zobowiązani do zapewnienia ciągłości opieki nad pacjentami - zaznaczył.

Minister wskazał, że istnieją możliwości zabezpieczenia obsady dyżurowej również w takiej sytuacji, choć nie są one optymalne dla pacjentów.

- Takim rozwiązaniem jest np. praca zmianowa lekarzy albo tzw. praca w czasie równoważnym. Z punktu widzenia opieki nad pacjentem, który leży w szpitalu, nie jest to rozwiązanie idealne, ponieważ pacjent widzi swojego lekarza w nieregularnych odstępach czasu, ale jest to rozwiązanie rezerwowe - wskazywał.

System równoważnego czasu pracy polega na zwiększeniu liczby godzin pracy w danym dniu lub tygodniu, na rzecz jej zmniejszenia w innym dniu, tygodniu albo udzieleniu dni wolnych. W okresie rozliczeniowym dopuszczalny wymiar czasu pracy nie może jednak być przekroczony.

- Oczywiście w sytuacjach wyjątkowych trudno przewidzieć, jak to będzie wyglądać. Na razie monitorujemy sytuację, póki co nie wygląda ona dramatycznie (...). Samo wypowiedzenie nie jest jednoznaczne z tym, że lekarze je zrealizują, mam nadzieję, że może tak się nie stanie - dodał minister.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH