Radziwiłł: protest małopolskich lekarzy to działanie pozaprawne Minister zdrowia, Konstanty Radziwiłł; FOT. PTWP

Strajk przede wszystkim wpisuje się w pewien porządek prawny, a to jest jakieś działanie zupełnie pozaprawne - w ten sposób minister zdrowia Konstanty Radziwiłł ocenił małopolski "dzień bez lekarza", organizowany w środę (25 października) w ramach wsparcia protestujących rezydentów.

Akcja, którą zapowiedziało Małopolskie OZZL, ma polegać na tym, że wielu lekarzy nie przyjdzie w środę do pracy. Okręgowa Rada Lekarska w Krakowie poparła protest, ale nie zgadza się z jego formą; zaapelowała, by poparcie akcji nie kolidowało z obowiązkami wobec pacjenta.

- Niezależnie od tego, że można się oczywiście różnić w różnych sprawach, można nawet czasem protestować, jeśli sprawa ma jakieś naprawdę istotne znaczenie i nie widać woli do porozumienia - chociaż ja uważam, że tutaj w ogóle takiej sytuacji nie ma - ale na pewno jednego nie wolno robić w służbie zdrowia, tzn. igrać zdrowiem i życiem pacjentów - powiedział szef resortu zdrowia, który w środę był gościem TVP1.

Jak dodał, w tej sprawie środowisko medyczne "na szczęście jest podzielone i nieodpowiedzialni ludzie, którzy wzywają do łamania zasad etyki lekarskiej i łamania prawa", jego zdaniem, są w zdecydowanej mniejszości.  - Mam nadzieję, że tutaj nic złego się nie wydarzy - dodał Radziwiłł.

W środę resort zdrowia wydał komunikat, w którym podkreślił, że bezpieczeństwo zdrowotne obywateli jest priorytetem - bez względu na protesty. Przypomniał, że zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych osoby pracujące na stanowiskach, na których zaniechanie pracy zagraża życiu i zdrowiu ludzi lub bezpieczeństwu państwa, nie mogą przestać pracować w wyniku akcji strajkowych; protesty tych osób nie mogą przybrać formy, która zagrażałaby bezpieczeństwu zdrowotnemu obywateli.

- W związku z tym lekarze mają prawo do strajku, ale nie może on zagrażać życiu lub zdrowiu pacjentów. Dotyczy to nie tylko lekarzy, pielęgniarek, położnych i ratowników medycznych, lecz także osób, które kierują protestem - podkreślono w komunikacie MZ.

Przypomniano jednocześnie, że w obronie swoich praw i interesów pracownicy - również ci, którzy nie mają prawa do strajku - mogą stosować inne formy protestu, takie, które nie zagrażają życiu ani zdrowiu ludzi, nie wymagają przerywania pracy i są zgodne z prawem.

W komunikacie wskazano, że zgodnie z Kodeksem etyki lekarskiej lekarz, który uczestniczy w zorganizowanej formie protestu, nadal ma obowiązek udzielania pomocy lekarskiej (jeśli nieudzielenie tej pomocy może narazić pacjenta na utratę życia lub pogorszenie stanu zdrowia).

- Uczestnictwo lekarza w strajku lub w innej formie protestu nie zwalnia go z obowiązku udzielenia pomocy ani nie usprawiedliwia - jeśli nie udzieli pomocy medycznej w sytuacji, gdy jest to konieczne - podkreślił resort.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH