Radziwiłł o zaangażowaniu NIL w protest lekarzy: wręcz szokujące Minister zdrowia dziwi się zaangażowaniu NIL w protest lekarzy Fot. PTWP (zdjęcie ilustracyjne)

Niepokojące jest zaangażowanie izb lekarskich w namawianie lekarzy do udziału w akcji wymierzonej w chorych - napisał minister zdrowia do prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej. Izby apelują do lekarzy o wypowiadanie klauzuli opt-out, która pozwala zapewnić w szpitalach obsadę dyżurów lekarskich.

Minister Konstanty Radziwiłł ocenił za "wręcz szokujące, że nie wspomina się o konieczności zapewnienia bezpieczeństwa pacjentom w stanach zagrażających ich życiu". Przypomina, że samorząd lekarski ma sprawować pieczę nad należytym wykonywaniem zawodów: lekarza i lekarza dentysty, a Kodeks Etyki Lekarskiej stanowi, że "dobro chorego powinno być dla lekarza najwyższym dobrem".

"Trudno w tej sytuacji zgodzić się na organizowanie akcji wymierzonej w chorych, aby, jak mówi załączona do Pana listu odezwa, lekarze mogli w ten sposób zapewnić sobie "normalne życie i dobrą pracę" - czytamy w liście.

W piśmie, które minister Konstanty Radziwiłł skierował do Macieja Hamankiewicza, minister podkreśla, że "z ogromnym niepokojem i troską" przeczytał list prezesa NRL do prezesów okręgowych rad lekarskich z 23 listopada, z którym przesłany został komplet materiałów wchodzących w skład tzw. "Opt-out pack". Dokumenty te, przygotowane przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, miały być dostarczone lekarzom kierujących oddziałami szpitalnymi w celu sprawnego przeprowadzenia akcji protestacyjnej, polegającej na wypowiadaniu klauzuli opt-out. Dzięki tej klauzuli, podpisanie której oznacza zgodę na wydłużenie czasu pracy, szpitale mogą zapewnić obsadę na dyżurach lekarskich.

"Jak wynika z przesyłanych przez Pana materiałów, protest ma polegać na ograniczeniu czasu pracy lekarzy (zarówno lekarzy rezydentów, lekarzy etatowych jak i lekarzy kontraktowych) w taki sposób, aby doprowadzić do "powstania problemów w obsadzeniu dyżurów lekarskich w szpitalach", a w konsekwencji do utrudnienia zapewnienia ciągłości pracy oddziałów szpitalnych (w efekcie także do pogorszenia opieki nad chorymi)" - napisał Radziwiłł.

Podkreśla, że prezes NRL "zachęca do protestów mających uderzyć w chorych" w sytuacji, gdy Sejm jednogłośnie przyjął ustawę o wzroście nakładów na ochronę zdrowia, "która w ciągu najbliższych 10 lat zapewnia wzrost publicznych nakładów na ochronę zdrowia w niespotykanej nigdy w historii Polski wysokości ponad 547 mld zł" oraz gdy "dzięki dodatkowym setkom milionów zł skierowanym do wielu szpitali zmniejszają się szybko kolejki pacjentów do diagnostyki obrazowej, operacji zaćmy i endoprotezoplastyki stawów biodrowych i kolanowych".

Podkreślił także, że od dwóch lat zwiększa się nabór na studia lekarskie i pielęgniarskie; trwają prace w zakresie informatyzacji służby zdrowia, które już w przyszłym roku udostępnią na szeroką skalę możliwość korzystania z e-recepty, e-zwolnienia i e-zlecenia oraz od kilku miesięcy obowiązuje ustawa o minimalnych płacach pracowników medycznych, a "wynagrodzenia lekarzy rezydentów są znacznie podniesione po raz pierwszy od wielu lat".

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH