Konstanty Radziwiłł
Najbardziej optymistyczna jest deklaracja nowelizacji ustawy refundacyjnej - Konstanty Radziwiłł wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej skomentował w czwartek (5 stycznia) w radiu Zet środowe rozmowy z ministrem zdrowia Bartoszem Arłukowiczem.
Rozmówca programu Moniki Olejnik zwrócił uwagę, że różnica między sytuacją sprzed rozmów w MZ a obecną polega na tym, że wcześniej padały deklaracje, że ustawa refundacyjna jest nienaruszalna; można jedynie stosować komunikaty jako protezy łagodzące jej skutki.
- Dzisiaj przeszliśmy do innego etapu. Co prawda komunikaty działają, ale jednocześnie minister oświadczył, że będziemy pracować nad zmianą ustawy, tak żeby niepotrzebne było stosowanie protezowych komunikatów w rodzaju powstrzymania się od karania lekarzy za błędne wypisanie recepty - powiedział Radziwiłł.
Jego zdaniem przepisy ustawy refundacyjnej są złe przede wszystkim dla pacjentów. - Ze względu na tempo, w jakim weszły w życie, a także z uwagi na to, że pojawiają się kolejne obwieszczenia o listach leków, dopiero teraz odkrywamy niebezpieczeństwa. Lekarze poszczególnych specjalizacji zgłaszają takie pułapki dopiero w tym momencie. Jedną z nich jest uznanie w obwieszczeniu, że leki są refundowane tylko w ramach tzw. wskazań rejestracyjnych leków - powiedział.
Chodzi o to, iż pacjent chory na inną chorobę niż ta, na którą lek został zarejestrowany, nie będzie mógł skorzystać z refundacji. - Na przykład lek jest zarejestrowany do leczenia nadciśnienia, ale już nie do leczenia pewnych chorób serca. A ze względów klinicznych jest używany w tym drugim wskazaniu. W tym pierwszym będzie refundowany, drugim już nie - wyjaśnił i dodał, że lek powszechnie używany w danym wskazaniu, w innym wskazaniu będzie mógł być stosowany za stuprocentową odpłatnością.
Czytaj więcej: Konstanty Radziwiłł | wypisywanie recept | wskazania rejestracyjne leku | protest lekarzy | ustawa refundacyjna
Gorzów Wlkp.: pracownicy szpitala handlowali danymi zmarłych?
Dlaczego w innych krajach EU np.Niemcy
jest tel lek na raka prostaty dawno na rynku? dlaczego nie ma go na rynku
polskim ??to jest RATUNEK dla chorego
na raka prostaty.Mam dopiero 43 lata,
pytam czy musze UMRZEC ??
Wbrew pozorom to jest straszne jak rozwiązanie pewnych sytuacji zależy od pojedynczych osób czyli od przypadku. Piszę to jako lekarz ktory czytał listę i nie widział tej pułapki.