Wbrew wcześniejszym zapowiedziom Komitet Stały Rady Ministrów nie zajął się w czwartek (19 lutego) projektem ustawy dotyczącej in vitro. Jak powiedziała PAP rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska, stanie się to za tydzień.

Kidawa-Błońska wyjaśniła, że komitet nie zajął się projektem, bo wciąż brakuje kilku ekspertyz prawnych. - Pani premier jest zdeterminowana, by był to dobry projekt, dobrze przygotowany, więc cały czas jeszcze są dodatkowe ustalenia, ale 26 (lutego) ma już być i mam nadzieję, że to już będzie finał - powiedziała. 

Zapewniła, że in vitro będzie dostępne nie tylko dla małżeństw, ale wszystkich par, które przeszły procedurę leczenia. O to, by z procedury tej mogły korzystać tylko małżeństwa, wnioskował wiceprzewodniczący Komitetu Stałego Michał Deskur. 

- Jeżeli para przechodzi wielomiesięczne, wszystkie możliwe terapie medyczne i nie daje to efektów, to jest to chyba potwierdzenie tego, że ten związek między ludźmi funkcjonuje, że to nie jest in vitro na zawołanie - powiedziała rzeczniczka rządu. 

W jej ocenie komitet prawdopodobnie dojdzie do ostatecznego porozumienia w tej kwestii. Dodała jednak, że jeśli tak się nie stanie, wówczas rozbieżności będzie rozstrzygać cała Rada Ministrów.

W środę (18 litego) na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawiły się pisma Michała Deskura oraz ministra pracy i polityki społecznej Władysława Kosiniaka-Kamysza, którzy podtrzymali swoje wcześniejsze uwagi do projektu przedstawionego przez resort zdrowia. 

W ocenie Deskura procedura in vitro powinna być zarezerwowana dla małżeństw, ponieważ ustawowe rozwiązania winny gwarantować "jak najpełniejsze uwzględnianie dobra dziecka narodzonego w wyniku zastosowania procedury in vitro".

W ocenie Deskura w ustawie należałoby też ograniczyć liczbę zarodków tworzonych na potrzeby procedury in vitro "do niezbędnego minimum", wyjątkowo dopuszczając jej zwiększenie "jedynie w szczególnych i udokumentowanych przypadkach".

Ustosunkowując się do tej uwagi wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki  przypomniał, że zgodnie z projektem w procedurze in vitro dopuszcza się tworzenie nie więcej niż ośmiu zarodków, chyba że uzasadniają to wskazania medyczne.

- Zapładnianie maksymalnie takiej liczby (8) komórek rozrodczych (oocytów) pozwala, zgodnie z aktualną wiedzą i praktyką medyczną, uzyskać taką liczbę zarodków, która pozwala na skuteczne przeprowadzenie procedury zapłodnienia pozaustrojowego, przy jednoczesnym minimalizowaniu wpływu na zdrowie kobiety - podkreślił. 

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH